Streszczenia/Abstracts

Streszczenia są ułożone według nazwisk prelegentów w porządku alfabetycznym. W celu odnalezienia określonego zgłoszenia, proszę posłużyć się wyszukiwarką (CTRL+F).
Książeczkę konferencyjną zawierającą podstawowe informacje, harmonogram i streszczenia można pobrać stąd.

***

The abstracts are organised according to the presenters’ surnames in alphabetical order. To find the specific presentation please use the search function (CTRL+F).
The conference booklet containing practical information, schedule and abstracts can be downloaded from here.

Prezentacje po polsku/Polish presentations

mgr Andrei Ahapau, Praktyka antydemoniczna w kontekście Nowego Testamentu

Katolicki Uniwersytet Lubelski

We współczesnym świecie egzorcyzmy cieszą się wielką popularnością, chociaż niejednokrotnie są one pojmowane w kategoriach magii czy też folkloru. Analizując międzytestamentalną literaturę przedstawiającej świat w postaci dwóch przeciwstawnych mocy, autorzy Ewangelii synoptycznych identyfikują je z Królestwem Bożym i księstwem szatana. Dlatego zrozumienie egzorcyzmów w Nowym Testamencie jest związane przede wszystkim z nadejściem Królestwa Bożego. Kontynuując misję Chrystusa, apostołowie wypędzają złe duchy «w imię Jezusa». Forma tego nakazu rozwijała się na przestrzeni dziejów historii, aż ostatecznie ukształtowała się jako modlitwa-egzorcyzm zawarty w obrzędach chrześcijańskiego wtajemniczenia. W swoim referacie zaprezentuję jak wyglądała praktyka egzorcyzmów za czasów Jezusa i apostołów.

dr Adam Anczyk, Czy da się uniknąć pecha? Przesądy vs psychologia

Uniwersytet Jagielloński

Czarne koty, drabiny, „złe oko” sąsiadki, stłuczenie lustra – to istoty, rzeczy, zjawiska i wydarzenia, których wedle powszechnej wiedzy należy unikać. Jeżeli jednak kontakt z czarnym kotem miał miejsce na drodze, stłukło się lustro czy rozsypało sól, tradycja związana z tymi przesądami często zaleca wykonanie odpowiednich czynności o charakterze apotropaicznym (choćby słynne odpukanie w niemalowane), celem uniknięcia prospektywnych przykrych zdarzeń.  Stuart Vyse (2014) ogólnie definiuje przesądy jako “podtyp wierzeń paranormalnym o pragmatycznym charakterze: podtrzymywany w celu przyniesienia szczęścia i unikaniu pecha”.  Dlatego też w naturę przesądów wpisane są wierzenia i zachowania, które domniemanie mają odpędzić zły los. W trakcie prezentacji, posiłkując się badaniami z zakresu psychologii przesądów, spróbujemy odpowiedzieć m. in. na pytania: Czym jest przesąd? Kto jest „przesądny bardziej” (czy istnieje profil psychologiczny osoby przesądnej)? Jakie mechanizmy psychologiczne mogą wspierać wiarę w przesądy?

lic. Bartosz Arkuszewski, „Gdzieś tam ta pomoc była” – religia w codzienności a praktyki podróżowania

Uniwersytet Jagielloński

Wyruszenie w podróż prawie zawsze łączy się z niebezpieczeństwem. Opuszcza się swoje znane orbis interior i wyrusza się w nieznane orbis exterior. Nigdy nie wiadomo, co może zdarzyć się w podróży… W średniowieczu powszechne były napady na podróżujących, obecnie największym niebezpieczeństwem są wypadki i katastrofy (kolejowe, samochodowe, samolotowe). W moim odczuciu, to właśnie podróż, rozumiana jako porzucenie swojego znanego „tu i teraz” na rzecz pójścia w „nieznane i chwilowe” jest szczególną sytuacją, która wywołuje w człowieku lęk i niepokój. Dlatego też, aby oswoić sytuację niebezpieczną sięga się do rozmaitych praktyk, które dałyby namiastkę poczucia bezpieczeństwa i „zachowały od złego”. Aby uprawomocnić swoją hipotezę chciałbym przyjrzeć się dewocjonaliom i praktykom religijnym osób związanych zawodowo z transportem, jak i ich codziennych użytkowników.

lic. Patryk Banasiak, Rola belemnitów w praktykach pogrzebowych na ziemiach polskich na przestrzeni dziejów

Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu

Autor w swoim wystąpieniu chciałby poruszyć kwestie występowania belemnitów w kontekstach grobowych z ziem polskich z różnych okresów – począwszy od mezolitu, kończąc na początku okresu nowożytnego. Zaprezentowane przykłady badanych archeologicznie cmentarzysk, połączone z krótkim rysem historyczno-etnograficznym na temat ceraunii, mają na celu zasygnalizowanie roli tych znalezisk w postrzeganiu prawd eschatologicznych przez ludzi na przestrzeni wieków, bądź wskazać inne pełnione przez nie funkcje. Podjęta w wynik analiz źródeł archeologicznych i antropologicznych próba interpretacji pozyskanych z badań wykopaliskowych belemnitów wyjawia nam, ludziom współczesnym, bogactwo wierzeń i zwyczajów apotropeicznych, eschatologicznych czy światopoglądowych ludzi sprzed tysięcy lat. Poruszany w tym wystąpieniu problem badawczy ma również rozpocząć dyskusję nad postrzeganiem tej kategorii znalezisk wśród badaczy, którzy niejednokrotnie ignorują występowanie belemnitów w czasie eksploracji stanowisk archeologicznych. Tym samym często tracą, w odczuciu autora, wiele cennych źródeł do poznania praktyk funeralnych w przeszłości.

mgr Marta Błaszkowska, Mocz, ślina i czerwone wstążki – apotropaiczne zabiegi wobec dzieci opisywane w internecie

Uniwersytet Jagielloński

Obecne w kulturze od wieków praktyki mające chronić przed złem niemowlęta również dziś, mimo zdecydowanego zmniejszenia się śmiertelności dzieci oraz postępującej racjonalizacji życia codziennego, przez wiele osób postrzegane są jako nie tylko korzystne, ile wręcz niezbędne. Dowodów na to dostarcza między innymi internet – nawet pobieżne przejrzenie jego zasobów pozwala dostrzec, jak żywo interesujący jest to temat. Zabiegi ochronne stosowane względem niemowląt czasem stają się przedmiotem żartów, często jednak traktowane są z powagą i potwierdzane przez internautów „dowodami z życia”. Celem proponowanego wystąpienia będzie analiza kilku przykładów tego rodzaju zabiegów, przebiegająca dwutorowo. Po pierwsze przedmiotem zainteresowania będą (analizowane w oparciu przede wszystkim o księgi wiedzy magicznej) źródła tych praktyk ochronnych, dzięki czemu ukazana zostanie droga, jaką przeszły one od bycia realizacją elementów klasycznych teorii magicznych aż do funkcjonowania jako zabiegi pseudoracjonalne lub quasi-magiczne. Z drugiej natomiast strony wystąpienie ma na celu ukazanie, w jaki sposób konstruowane są znajdujące się w internecie opisy tych praktyk ochronnych, wpisujące się w specyficzny rodzaj narracji, mocno związany z nowoczesnymi formami myślenia mitycznego.

mgr Anna Ceglarska, Prawo jako sposób ochrony przed złem

Uniwersytet Jagielloński

W niniejszym wystąpieniu chciałabym zwrócić uwagę na postrzeganie prawa jako środka ochrony przed gniewem i zemstą bogów, a także jego wpływ na obłaskawienie przeznaczenia i zapewnienie sobie pomyślności w antycznej Grecji. Prawo nie jest typowym środkiem ochrony przed „złem”, jednakże chciałbym zaakcentować dwa aspekty pozwalające uznać prawo za sposób ochrony zarówno całego społeczeństwa jak i jednostek. Pierwszy polega na wprowadzeniu oraz ugruntowaniu nowych zasad, które określają pożądane sposoby zachowania, mające gwarantować łaskę bogów. Najwyraźniej zobrazowany jest ten proces w „Theogonii” Hezjoda. Zeus, konstytuując nowy ład świata, jednoczy w sobie mądrość, sprawiedliwość oraz prawo, obłaskawiając przeznaczenie i ustanawiając jasne reguły, które odebrały pierwotnym, okrutnym siłom możliwość destrukcyjnego wpływu na świat. Jednocześnie przestrzeganie tychże reguł gwarantuje ludziom spokój i przychylność bogów. Drugi aspekt, przedstawiony na przykładzie „Eumenid” Ajschylosa, jest dużo bardziej praktyczny i dotyczy bezpośredniej ochrony, jaką przed siłami „demonicznymi” gwarantuje prawo. Pomimo rytualnego oczyszczenia, które powinno zapewnić matkobójcy Orestesowi spokój od ścigających go za zbrodnię Erynii, to dopiero praworządny proces umożliwia mu wyzwolenie i uzyskanie spokoju. Dotychczasowe praktyki „magiczne” ustępują zatem stopniowo rozwiązaniom „instytucjonalnym”, bardziej powszechnym, a jednocześnie ułatwiającym kształtowanie pożądanych postaw społecznych oraz ochronę całego społeczeństwa przed przejawami rozmaicie wizualizowanego gniewu bogów.

mgr Agata Czapkowska, Zbawienie ma płeć – sutra Ketsubonkyō a pośmiertny los kobiet w dawnej Japonii

Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu

W swoim wystąpieniu chciałabym przybliżyć słuchaczom ideę japońskiego piekła dla kobiet oraz znaczenia Sutry Basenu Krwi. W swojej pierwotnej wersji buddyzm japoński nie rozróżniał skazanych na piekło ze względu na płeć – dominująca była karmiczna zasada przyczyny i skutku. Jednak z upływem lat kobiety zostały zepchnięte na margines życia religijnego, a kolejne szkoły buddyjskie stały na stanowisku, iż płeć piękna z natury nie jest w stanie sama osiągnąć oświecenia i potrzebuje w tym celu męskiego pośrednika. Potwierdzają to m.in. wersy „Sutry Lotosu”, jednego z najbardziej wpływowych mahajanistycznych tekstów buddyjskich. Jeszcze bardziej skrajny mizoginizm przejawia się w Ketsubonkyō (Sutra Basenu Krwi), która przypisuje kobietom wrodzoną nieczystość (kegare) w postaci krwi porodowej, a później również menstruacyjnej , automatycznie predysponującą je do odrodzenia w specjalnym piekle zwanym Chi no ike jigoku (Piekło Stawu Krwi). Sutra ta była szeroko rozpowszechniona w Chinach już od XIV wieku, natomiast w Japonii przeżywała apogeum „popularności” w okresie Edo (1603-1868). Wiara w nieuniknione potępienie i męki piekielne doprowadziła do rozwoju praktyk religijnych dedykowanych wyłącznie zbawieniu kobiet, w których centrum była właśnie  Ketsubonkyō. Uważano bowiem, że ofiarowanie własnoręcznie przepisanych kopii sutry ma moc nie tylko wybawienia dusz już znajdujących się w piekle, lecz również właściwości ochronne charakterystyczne dla amuletów.

mgr Sonia Czaplewska, Apotropaiczne ceremonie i artefakty w kontekście japońskiej koncepcji yakudoshi

Uniwersytet Gdański

Celem wystąpienia jest ukazanie bogactwa ceremonii oraz artefaktów apotropaicznych związanych z japońską koncepcją nieszczęśliwego roku/pechowego roku (厄年: yakudoshi). Omówione zostaną zarówno oczyszczające ceremonie religijne przeprowadzane w chramach sintoistycznych i świątyniach buddyjskich (厄払い: yakubarai; 厄除け: yakuyoke), jak i ludowe sposoby na odpędzenie „złego” noszące wspólną nazwę upuszczania nieszczęścia (厄落とし: yakuotoshi). Spośród tych ostatnich przedstawione zostaną między innymi: porzucanie dziecka (子捨て: kosute), dzielenie się nieszczęściem (厄を分け合う: yake o wakeau), rzucanie glinianych krążków (かわらけ 投げ: kawarakenage). Pokazane również zostaną przykłady talizmanów (お守り: omamori) oraz przedmiotów stosowanych podczas ceremonii apotropaicznych, np. 人形: hitogata, 流し雛: nagashibina, 博多おはじき: hakata ohajiki, czy 厄除桃: yakuyokemomo. Zaprezentowane zostaną także świątynie oraz chramy słynące ze szczególnej skuteczności odpędzania nieszczęść.

dr Małgorzata Dziura, Spiżowe apotropeiony. Nadsańskie reminiscencje o dzwonach

Muzeum Narodowe Ziemi Przemyskiej w Przemyślu

Dzwon jest to instrument muzyczny z grupy idiofonów, który charakteryzował się wieloma funkcjami. Rozkołysany spiż zwoływał wiernych na nabożeństwa i modlitwy oraz ostrzegał przed niebezpieczeństwami. Biciu dzwonów przypisywano właściwości magiczne, polegające na odpędzaniu burz i gradowych chmur oraz wierzono w ich skuteczność rozpraszania zarazy i morowego powietrza. Dzwony zawieszone między niebem i ziemią  symbolicznie łączył te dwie przestrzenie i zapewniał opiekę boskiej mocy. Były amuletem chroniącym od zła i wiązano z nimi moc egzorcyzmu. Nie tylko duże dzwony kościelne miały ochronną i magiczną siłę, ale także małe dzwonki tzw. loretańskie. W kulturze typu ludowego wiara w ochronną moc dzwonów przetrwała do końca XX w., ale jeszcze i dziś można odnaleźć relikty apotropeicznej ich siły. Proponowane wystąpienie wpisuje się w tematykę ludowych praktyk ochronnych.

mgr Maria Karnowska, Czy Akademia boi się demonów? Anioły i demony w szesnastowiecznych traktatach magicznych

Uniwersytet Adama Mickiewicza

Magia, zwłaszcza tzw magia wysoka, ceremonialna, zajmująca się przyzywaniem aniołów i demonów, nie jest dla każdego i nie powinna być powszechnie dostępna. Taka opinia towarzyszy naukom tajemnym od starożytności aż po dziś dzień. Nie inaczej było w schyłkowym okresie renesansu, gdy żyli i tworzyli min. Johannes Trithemius, Heinrich Cornelius Agrippa, John Dee i Giordano Bruno. Gdy Agrippa zadedykował pierwszą wersję „De occulta phiosophia” swemu nauczycielowi i przyjacielowi Trithemiusowi, ten radził mu, aby nie wydawał swego dzieła drukiem, a wiedzą tajemną dzielił się tylko z „właściwymi przyjaciółmi”.

Agrippa nie posłuchał Trithemiusa, lecz wiele innych traktatów magicznych ukazało się drukiem dopiero całe stulecia po powstaniu, często tylko we fragmentach, bez edycji krytycznej, a nawet bez tłumaczenia. Rzetelne opracowania naukowe średniowiecznych i renesansowych grimoirów zaczęły się pojawiać dopiero pod koniec XX wieku i ciągle stanowią raczej wyjątek, niż normę. Czy winne takiego stanu rzeczy jest owo odziedziczone po przodkach przekonanie, że wiedzę tajemną należy zachować dla wybranych, czy raczej forsowana przez naukowców końca XIX i początku XX wieku opinia, że na zabobony nie ma miejsca w racjonalnym świecie nauki? A może Akademia ciągle boi się demonów?

lic.Bartosz Korinth, Podróż duszy po zaświatach. Egipska księga umarłych Aniego jako obraz walki ze złem

Uniwersytet Gdański

Egipska księga umarłych była przewodnikiem do życia po śmierci, przedstawiającym przerażającą wędrówkę po zaświatach. Stanowiła ona zbiór niezbędnych zaklęć, który zapewnić miał wieczne życie i otworzyć drogę do nieśmiertelności. Najsłynniejszą egipską księgą umarłych jest ta napisana przez Aniego, której powstanie datowane jest na rok 1250 p.n.e. Księga oprócz zaklęć opisywała także same zaświaty oraz zagrażające duszy demony, których przykładem jest chociażby wielki żuk- Aszur, czy żmija rogata. Szczególnie istotnym momentem jest także popularna scena ważenia „serca”, decydująca o przejściu duszy do tak zwanych „Pól Trzcinowych”. Referat skupiać się będzie w głównej mierze na wędrówce duszy oraz jej zmaganiach ze złem.

mgr Aleksandra Fijałkowska, Bezpieczeństwo domowego ogniska, czyli o apotropaicznej roli duchów i demonów domowych w kulturach Bałtów i Słowian

Uniwersytet Gdański

Celem mojego wystąpienia jest przywrócenie dobrej sławy duchom i demonom przez opisanie tych istot fantastycznych zamieszkujących, według wierzeń Słowian i Bałtów, domy oraz ich najbliższe sąsiedztwo. Określenie „demon” w kulturze popularnej kojarzone jest zdecydowanie pejoratywnie. Dlatego właśnie podjęłam się, być może na pierwszy rzut oka, kontrowersyjnego wyzwania ukazania go w innym świetle. Nie zawsze kojarzono te istoty negatywnie. Podobnie jak bogowie, w przeszłości uważano, że mogą one zarówno szkodzić, pomagać, a nawet wręcz otaczać opieką ludzi. Jako kryterium podziału przyjęłam miejsca oraz czynności, które związane były z konkretnymi postaciami. Na końcu referatu przybliżę kilka wybranych przykładów istot demonicznych, które szkodziły ludziom lub nie miały znaczącego wpływu na ich życie. Należy także zastanowić się, dlaczego współcześnie określenie „demon” kojarzone jest pejoratywnie i wywołuje strach. Być może spowodowała to dominująca rola religii chrześcijańskiej, w której obraz tych istot wiązany jest z opętaniem i potępieniem, a także ma niejako przestrzegać przed popełnianiem grzechu. Do intrygujących wniosków może doprowadzić także analiza współczesnych wierzeń ludowych oraz refleksja nad ich genezą. Do tego zagadnienia także krótko nawiążę w swoim wystąpieniu.

mgr Marcin Gamrat, Āšipu i āšipūtu. Egzorcyści i ich rytuały w Mezopotamii na początku I tyś p.n.e.

Uniwersytet Jagielloński

Rytuały ochronne i leczące stanowiły dla mieszkańców Mezopotamii niezwykle istotną część życia. Demony, potwory, duchy i czarownice stanowiły dla ludzi nieustanne zagrożenie, przed którym musieli się chronić lub przeciwdziałać wyrządzonym już szkodom. Pomagała im w tym wyspecjalizowana grupa zwana āšipu, łącząca w sobie cechy egzorcystów, szamanów oraz lekarzy. Posiadali szeroką wiedzę, dotyczącą nie tylko nadprzyrodzonych istot oraz sposobów obrony przed ich atakami, lecz także potrafili rozpoznawać choroby i sporządzać odpowiednie lekarstwa. Skomplikowane rytuały musiały być odprawiane o odpowiednich porach roku, miesiąca i dnia, w określonym miejscu i z wykorzystaniem przedmiotów, posiadających magiczną moc. Szczegóły dotyczące działalności āšipu mogły zostać poznane dzięki rozległym archiwom listów, ksiąg i dokumentów odkrytych w bibliotekach starożytnych mezopotamskich miast. Z glinianych tabliczek badaczom udało się odczytać informacje dotyczące m. in. rytuałów maqlû i šurpu skierowanych przeciwko wiedźmom i czarownikom, rytuału oczyszczania ust oraz wielu innych,które miały na celu wygnanie złego ducha, wyleczenie choroby czy zapewnienie pomyślności. Ważnym dokumentem jest także tzw. podręcznik egzorcysty, sporządzony przez Kiṣir-Nabu, który był związany ze świątynią Aššura w Assur.

Agnieszka Garbacz, Fenomen diabelskiego spojrzenia – formy obrony przed „złym okiem” w kulturach świata

Uniwersytet Jagielloński

Człowiek od zawsze odczuwał lęk i niezależnie od miejsca oraz czasu próbował się z nim uporać. Istnieje cały szereg fobii i odpowiednich do nich zabiegów, które mają na celu uniknięcie lub zminimalizowanie (niekiedy wyimaginowanego) zagrożenia. Strach przed złym okiem jest tu zjawiskiem szczególnym, gdyż pojawia się w różnych kulturach Starego i Nowego Świata. Tematem wystąpienia będzie analiza fenomenu „evil eye” począwszy od próby psychologicznego uzasadnienia podłoża niepokoju, poszukiwanie i identyfikację sprawców nieszczęścia po przedstawienie różnych sposobów na odczynianie klątwy – w całym szerokim spektrum apotropaicznych możliwości. Nieodłączny będzie tu także stosowny przegląd wybranych społeczeństw wśród których wiara w złe oko była powszechna: od starożytnej Asyrii, Grecji oraz Italii, poprzez kultury świata arabskiego i Indie po grupy zamieszkujące teren Ameryki Środkowej.

mgr Patrycja Paula Gas, Karuhei, miłość i szaleństwo – magia i totemy ochronne Dajaczek Ngaju

Katolicki Uniwersytet Lubelski

Dajakowie Ngaju żyjący na Borneo znani są ze zwyczaju polowania na głowy oraz uprawiania czarnej magii. Pod wpływem globalizacji głowy zamieniono na iphony, jednak magia jest dalej chętnie praktykowana. Mimo wszystko spotkania muszą odbywać się w ukryciu ze względu na muzułmańską większość mieszkańców Indonezji. Jedną z bardziej intrygujących praktyk jest magia kobieca wykorzystująca drewniane figurki karuhei, symbolizujące bogninię Jatę. Karuhei mają dziurki na czubku głowy, z których po odpowiedniej inkantacji wychodzi duch-strażnik gotowy ochraniać swoją właścicielkę, może także spowodować w wybranej osobie miłość, szaleństwo, a nawet śmierć. Karuhei uważane są za potężną i niebezpieczną broń w rękach kobiety. Prowadząc dwuletnie badania w Indonezji analizowałam tożsamość zbiorową Dajaków Ngaju oraz zmiany społeczne zachodzące w ich społeczności. Temat magii i demonów był dla nas codziennością, a jedna karuhei  trafiła do Krakowa. Chętnie zaprezentuję ją podczas konferencji.

mgr Alicja Górska, Lilith – o transformacjach pierwszej kobiety i sposobach jej zwalczania

Uniwersytet Łódzki

Przez tysiące lat mitologiczna Lilith ulegała niezliczonym przemianom. Chociaż podobnie jak Adam czy Ewa, stworzona została przez samego Boga, teksty nie poświęcają jej tyle samo uwagi, co pierwszemu małżeństwu. Co więcej, współcześni religioznawcy, w ogóle poddają pod wątpliwość fakt istnienia Lilith. Niezależnie od akceptacji Kościoła czy religioznawców, Lilith wydaje się być postacią niezmiennie obecną w światowej kulturze. U zarania dziejów stanowiła rodzaj przestrogi, wymuszającej wzmożoną opiekę nad dziećmi – wierzono, że pozostawione bez właściwej opieki niemowlęta mogą zostać przez Lilith porwane lub nawet opętane; z kolei w okresie średniowiecza stała się symbolem rozpusty i mniej więcej jako taki kojarzy się ją do dzisiaj.

Tak długa jak historia Lilith jest historia walki z nią. Podstępna kusicielka przez tysiące lat wcielała się różne postacie, zmieniała strategie kuszenia, zwodzenia i uwodzenia, a to pociągało za sobą konieczność wykształcenia nowych form ochrony. W swojej prezentacji zamierzam przybliżyć właśnie wyżej wymienione aspekty, konfrontując zmieniające się przedstawienia Lilith z transformacjami w obrębie zabezpieczeń mających trzymać ją z daleka od ludzkich siedzib.

dr Edyta Gryksa, Akcesoria apotropaiczne w kulturze starożytnej Grecji i Rzymu

Uniwersytet Śląski

Już od zarania dziejów społeczeństwo doszukiwało się wszelakich form odpędzania od siebie zła, demonów i nieszczęść. W kulturze starożytnego Rzymu i Grecji ważną rolę odgrywała religia. Wierzono, że dzięki bezbłędnie odprawianym ceremoniom i rytuałom możliwe jest pozyskanie przychylności bóstw, które w przyszłości miało ujawnić się jako aprobata dla podejmowanych przez ludzi działań i tym samym gwarantować sukces w ich realizacji. Obok możliwej ingerencji bogów w życie ludzi wierzono również w apotropaiczną moc przedmiotów, takich jak: fascinum, czy tintinnabulum (starożytny Rzym) –  był to rodzaj dzwonka, który umieszczano na zewnątrz w ogrodach, portykach, czy domach, a jego dźwięk (pobrzękiwanie) miało odpędzać złe moce. W starożytnej Grecji literacką funkcję apotropaiczną uzyskała również, doskonale znana z antycznej mitologii, głowa Meduzy, która miała strzec przed złem i je odpędzać.  Celem proponowanego wystąpienia będzie przybliżenie kulturowych aspektów użycia wybranych przedmiotów apotropaicznych w starożytnej Grecji i Rzymie z ich graficznym przedstawieniem.

mgr Łukasz Hajdrych, Pozbyć się obcego? Proces Anny z Dębska przed kleczewskim sądem wójtowskim w 1625 r.

Uniwersytet Adama Mickiewicza

Celem niniejszego referatu jest prezentacja wyników mojej analizy materiałów archiwalnych dotyczących pierwszego procesu o czary w Kleczewie, niewielkiej miejscowości położonej we wschodniej Wielkopolsce. Punktem wyjścia moich badań jest analiza Księgi wójtowskiej miasta Kleczewa (PTPN, rkps. 859) – unikalnego w skali Wielkopolski źródła, zawierającego zapis co najmniej 47 procesów o czary, w czasie których sądzono ponad 120 osób. Punktem wyjścia moich rozważań stanie się stwierdzenie J. Stępnia, że podłożem procesu stał się strach przed obcością dziewczyny i potrzeba usunięcia jej ze społeczności w celu przywrócenia ładu społecznego. Tezę tę poddam krytycznej analizie i wykażę, że jest ona słusznie jedynie częściowo, zaistniałych czynników było bowiem o wiele więcej.

dr Renata Hołda, Charaktery, interdykty i modlitwy wielce skuteczne. Magia apotropeiczna w popularnej literaturze religijnej w XIX i w początkach XX stulecia

Uniwersytet Jagielloński

Popularna literatura religijna przełomu XIX i XX stulecia przeznaczona była dla mało wykształconego i niezamożnego odbiorcy.  Wpisując się w określony dyskurs religijny, cechowała się charakterem przede wszystkim praktycznym. Prezentowała różnej długości teksty – modlitwy przeznaczone do osobistego użytku, na rozmaite okazje, takie jak celebracje roku liturgicznego, obchody ku czci świętych, czy obrzędowość rodzinna. Szczególnie interesujące są jednak modlitwy przygodne, których celem było zapobieżenie wszelkim nieszczęściom zarówno na tym, jak i na tamtym świecie. W wielu przypadkach mimo zachowania w warstwie słownej poprawności religijnej, w rzeczywistości były one bliskie zaklęciom ochronnym lub amuletom. Przypisywano im cudowne pochodzenie i uważano za wyjątkowo skuteczne. Miały chronić przed czarami i „zakusami czartowskimi”, zapobiegać zarazie (morowemu powietrzu), stratom w gospodarstwie czy nagłej śmierci i potępieniu. Odnajdujemy w nich przekonanie o sprawczej (performatywnej) mocy słowa, wiarę w skuteczność świętych znaków (grafiki i pisma), przeświadczenie, że formalne dokonanie czynności, wypowiedzenie odpowiednich wersów czy tylko przechowywanie cudownego druku, wpłynie na Nadprzyrodzone i pozwoli pozyskać je na założonych celów. Cechy te pozwalają traktować tego rodzaju wytwórczość jako przykład literatury, w której rozróżnienie między magią a religią nie istnieje lub przynajmniej jest zatarte.

dr Renata Iwicka, Ryżem go! – czyli o sposobach walki z istotami nadnaturalnymi starożytnej Japonii

Uniwersytet Jagielloński

Istoty nadnaturalne nękały mieszkańców Archipelagu Japońskiego od bardzo dawna – świadectwa pisane przekazują historie walk z istotami demonicznymi sięgające czasów przed założeniem pierwszej stolicy w Narze. Następna stolica, Heian, była tak prześladowana przez wszelakiej maści złośliwe istoty, że on’youji, magowie taoistyczni, mieli pełne ręce roboty. Ale nie tylko oni – dzielni wojownicy także wyruszali do mateczników demonów aby raz na zawsze usunąć nadnaturalne zagrożenie.

Najpewniejszym środkiem zabezpieczającym było bez wątpienia unikanie miejsc nawiedzanych, bywało jednak i tak, że spotkania z gościem z innego świata nie dało się uniknąć. Do walki z nimi stosowany był cały wachlarz środków – od buddyjskich, taoistycznych po rodzime. Czasem pomagały, a czasem przeciwnik nie dawał czasu na jakąkolwiek obronę. Jako oręż mogły posłużyć rośliny, zaklęcia, metalowe przedmioty, sutry, czy też buddyjskie obrazy. Niektóre sposoby zachowały się do dzisiejszego dnia – i dlatego też podczas nowego roku lunarnego ciska się ziarnami czerwonej fasoli w poprzebierane w maski demonów osoby aby odpędzić wszelkie nieszczęście i zapewnić pomyślność.

Celem prezentacji jest ukazanie źródeł podobnych zachowań, omówienie pierwszych, najwcześniejszych sposobów odpędzania wrogich sił – przy użyciu każdego dostępnego środka jakim dysponowali dawni mieszkańcy Archipelagu.

lic. Daria Jagielska, Omamori – japoński synkretyzm religijny w sukurs problemom dnia codziennego

Uniwersytet Jagielloński

Japońskie talizmany ochronne są współcześnie popularne nie tylko wśród Japończyków, ale stały się również jedną z częściej wybieranych pamiątek z podróży do Kraju Kwitnącej Wiśni. Współczesne omamori są połączeniem tradycji buddyjskich amuletów oraz sintoistycznych ofuda, a korzeniami sięgają okresu Tokugawa. Moc omamori pochodzi z różnych źródeł, w zależności od świątyni, w której zaopatrzymy się w talizman – goshintai (sinto) lub gohonzon (buddyzm), a także od samego posiadacza amuletu. Rodzajów omamori jest bardzo dużo – bez zbędnej przesady można pokusić się o stwierdzenie, że jesteśmy w stanie znaleźć odpowiedni amulet na każdą okazję – od przynoszących szczęście, zapewniających bezpieczny poród po bezpieczeństwo danych cyfrowych. Ważne jest również nie tylko jaki amulet wybierzemy, ale żeby odpowiednio się go pozbyć po upływie „terminu ważności”.

Buddyzm i sinto przenikają się wzajemnie w Japonii od VI wieku. Współcześnie wielu Japończyków twierdzi wręcz, że są zarówno buddystami, jak i sintoistami. Warto zastanowić się nie tylko nad tym, skąd wynika popularność omamori, ale także nad stosunkiem najważniejszych nurtów religijnych do nich.

mgr Monika Janasik, Morderca opętany

Uniwersytet Łódzki

Historia obfituje w krwawe momenty – w kryminalistyce wyróżnia się epokę mityczną, nowożytną i współczesną dla określenia podejścia społeczeństwa do mordercy, metod śledczych, a także etiologii samej przestępczości. I tak, w epoce mitycznej grozę sieją Elżbieta Batory, Vlad Tepes, Peter Stump. Epoka nowożytna to czasy Kuby Rozpruwacza, Karla Denke i Petera Kurtena. Epokę współczesną zapoczątkowały zbrodnie T.Bundy’ego.

Rozwój wiedzy psychologicznej stopniowo zastępuje demoniczne cechy osobowości sprawcy chorobami psychicznymi i psychopatią. Również w społeczeństwie pojawia się inne nastawienie do mordercy: staje się osobą, którą należy złapać, skazać, odizolować od społeczeństwa, względnie – leczyć w szpitalu psychiatrycznym.

Tymczasem również współcześnie przypadki Michaela Taylora czy Arne Cheyenne Johnson pokazują, że nie można wykluczyć również tego, co trudne do udowodnienia: opętania (słowo, które współczesnym naukom penalnym wydaje się obce).

Wreszcie, transgresja aktu sprawcy stanowi podłoże do stworzenia mitów i przesądów związanych z jego ciałem: płynami ustrojowymi skazanego na śmierć, częściami jego ciała (np. ręka chwały), sznurem, na którym został powieszony. Preparaty – swoiste artefakty – zdają się być nośnikami siły i dominacji sprawcy, ale również mają chronić posiadacza przed złem, niepowodzeniem i fatum.

mgr Lucyna Jaworska, Znaczenie i zastosowanie roślin w praktykach ochronnych ludu ukraińskiego

Uniwersytet Jagielloński

Świat roślin, choć jest częścią i wytworem natury, stał się również przedmiotem  kultury. „Nieśmiertelność” roślin widziana w cykliczności – ciągłych narodzinach, wzroście, obumieraniu – od czasów najdawniejszych inspirowała do poszukiwania wśród nich środków mogących pomóc człowiekowi chronić się przed tym, co jego życiu zagrażało. A zagrażać mogła zarówno choroba, rzucony urok, jak i działalność sił demonicznych. Wiarę w magiczne właściwości roślin podsycało przekonanie o ich nierozerwalnym związku ze światem irracjonalnym – wszak sięgając swymi korzeniami głęboko w ziemię, roślina łączyła przestrzeń należącą do ludzi z mitycznym światem zmarłych.

Referat na celu będzie miał przyjrzenie się gatunkom roślin, które w oczach ludu ukraińskiego łączone były ze światem irracjonalnym. Przykładami takich roślin są: mak, konopie, paproć, czosnek, osika, czarny bez. Przypisywano im głównie funkcję ochronną, leczniczą; wierzono, że mają moc zdemaskowania i unicestwienia „złego”. O wierze tej świadczyć może fakt, iż wymienione gatunki zapisały się głównie w pieśniach związanych z obrzędami Nocy Kupały czy Zielonego Tygodnia (nazywanego też Tygodniem Rusałek) – świąt uważanych przez Ukraińców za czas szczególnej działalności istot demonicznych.

Warto zauważyć, iż do grupy tej w większości weszły rośliny lecznicze – co  świadczy o przenikaniu się funkcji terapeutycznej i magicznej. W symbolice nadawanej poszczególnym gatunkom można doszukać się syntezy elementów prasłowiańskich wierzeń z religią chrześcijańską oraz obserwacjami natury i działania farmakologicznego.

mgr Hanna Kelner, Strzeż mnie ode złego – jak to robią w Japonii?

Uniwersytet Jagielloński

W wystąpieniu skupię się na Japonii i sposobach, które uważa się za skuteczne w ochronie przed różnego rodzaju nadnaturalnymi zagrożeniami. Jednym z lepiej znanych sposobów jest o-fuda. Jest to deseczka lub kartka z zaklęciami.Gdy o-fudę zawiesi się nad drzwiami, ich progu nie może przestąpić żadne zło. Takie tabliczki do dziś można zakupić w świątyniach shintoistycznych w Japonii. Zagrożeniem są magiczne zwierzęta. Psa można odstraszyć, rzucając w miejsce gdzie przebywa  sandał umoczony w ekskrementach. Niektóre legendy twierdzą, że takie zwierzę może zabić osoba nieświadoma jego istnienia. Stąd historia o gościu zostawionym przez gospodarzy samemu sobie. Mężczyzna wlał wrzątek do czajnika, tylko po to, by odkryć, że zabił mieszkającego tam magicznego węża.Żeglarze także musieli strzec się przed różnego rodzaju upiorami. Aby sprawdzić, czy dany statek jest widmowym okrętem, należy spojrzeć na niego z pomiędzy rozstawionych nóg. Łódź może zostać otoczona przez topielce, które wlewają wodę na pokład. Należy zupełnie je ignorować i recytować sutry, aż się znudzą.Są i czaszki wgryzające się w wiosła. Sposobem na nie jest rzucanie w nie ziarnami fasoli.Niebezpieczeństwa czyhają także na podróżnych. Aby uchronić się przed upiorami głodu i zmęczenia, hidarugami, należy na dłoni napisać znak na ryż 米.Gdy nocą spotkamy kobietę z dzieckiem, która prosi, by wziąć je na ręce, należy koniecznie to uczynić i choć dziecko zacznie stopniowo stawać się coraz cięższe, nie można go odłożyć. W przeciwnym razie dziecko przegryzie szyję nieszczęśnika.Te i inne przesądy są tematem mego referatu.

mgr Aleksandra Kędrak, Pomiędzy magią a religią. Apotropaiczne aspekty obiektów i sztuki chrześcijańskiej w Japonii od XVI wieku do okresu kakure kirishitan

Uniwersytet Wrocławski

Sztuka misyjna często ocierała się o wiarę w nadprzyrodzone właściwości wizerunków. Obraz był najlepszym narzędziem w komunikacji z lokalną ludnością i przełamania bariery językowej. Nie bez przypadku jednym z najczęściej powielanych na cele misji dzieł sztuki była Matka Boska Śnieżna. Uważano, że cudowne właściwości tego obrazu mogą także przyczynić się do większej ilości konwersji na chrześcijaństwo. Tendencja ta sprawiała, że obiekty sztuki misyjnej często funkcjonowały na pograniczu idolatrii.

Zjawisko to miało miejsce także w Japonii, gdzie w wyniku silnej tradycji współistnienia, a wręcz symbiozy różnych  ruchów religijnych, zwłaszcza shinto i buddyzmu, ludzie szybko zaczęli importować rodzime zwyczaje do obrządków nowej religii. Modlitwy scalały się z zaklęciami, krzyże noszono jako talizmany, obrazy miały moc leczenia z chorób.

Edykty zakazujące wyznawania wiary chrześcijańskiej, zmuszające społeczności wiernych do życia w ukryciu i maskowania się, rozpoczęły okres kakure kirishitan – ukrytych chrześcijan. Brak kontaktu z misjonarzami z Europy sprawił, że japońscy chrześcijanie wytworzyli własne obrządki religijne, mieszające ze sobą rytuały shinto oraz liturgię kościelną. Obrządki, zwyczaje i przedmioty, które przetrwały najdłużej nosiły zawsze pewne znamiona magii – rytuały ablucyjne z użyciem wody święconej, amulety będące równocześnie elementami różańca, czy w końcu domowe ołtarze z przedstawieniami świętych, które miały chronić domowników przed wszelkim złem.

mgr Marta Kierska, Dziary – znaki, które potrafią uratować skórę. Słów kilka o tatuażach więziennych

Uniwersytet Śląski

Tatuaż występuje w wielu środowiskach społecznych. Przedmiotem wystąpienia będzie środowisko izolowane a dokładniej środowisko instytucji totalnej jaką jest zakład karny. Artykuł dotyczy zjawiska tatuażuWięziennego, przeżywającego obecnie  swój, swego rodzaju rozkwit.

Określenie „tatuaż” wywodzi się z polinezyjskiego „tatau“, oznacza „zostawić ślad”. Te ślady od zarania dziejów niosły za sobą określone znaczenie – jedne miały leczyć, inne świadczyły o przynależności społecznej. Szczególe znaczenie miały tatuaże, którymi posługiwały się środowiska przestępcze. To właśnie tam za tatuaż można zginąć lub dzięki niemu przeżyć.

W artykule zostanie zaprezentowany rys historyczny tatuażuWięziennego, który umożliwi ukazanie ewolucji jego znaczenia. Słuchaczom zostanie przedstawiona tradycyjna symbolika „dziar” a także zarysowane obecne ich znaczenie.  Zrozumienie pierwotnego znaczenia „dziar” konieczne jest do stworzenia bazy wiedzy w temacie tatuażuWięziennego, po to aby móc w przyszłości nadbudowywać na powstałe fundamenty nową wiedzę.  Uwaga zostanie zwrócona również na osobę tatuatora – jego znaczenie i pozycje w więziennym społeczeństwie.

Tatuaże więzienne a także miejsce na którym zostały wykonane mają swoją skomplikowaną, zawiłą ale ściśle określoną symbolikę. Szczególna uwaga zostanie zwrócona na ochronne znaczenie „dziar”. Posiadanie bowiem określonych wzorów może bowiem stanowić swego rodzaju tarczę ochronną zarówno przed śmiercią z ręki współwięźnia (niektóre tatuaże wykonywane „git-ludziom”) ale także przed innymi zagrożeniami tj.np. gwałt (wytatuowana róża).

lic. Piotr Kozioł, Apotropaizm w religii voodoo

Uniwersytet Jagielloński

W religii voodoo, podobnie jak w innych wierzeniach występuje szereg szkodliwych, złośliwych, czy złych duchów. Często też można spotkać się z klątwami i złowrogimi zaklęciami. Dlatego wyznawcy voodoo nierzadko udają się do swoich świątyń i kapłanów u których szukają ochrony przed demonicznymi mocami. W panteonie voodoo występuje wiele duchów, których zadaniem jest zwalczanie, ale również nasyłanie szkodliwych istot, istnieje też wiele sposobów ochrony i wypędzania tychże. Wśród metod walki z nimi wymienić można: kąpiele oczyszczające, modlitwy, odprawianie domowych rytuałów, ofiary dla konkretnego ducha, czy nawet oddanie swojej duszy pod opiekę bóstwu.

W mojej prezentacji skupię się właśnie na tych sposobach oczyszczenia i obrony przed szkodliwymi mocami. Aby to zrobić zarysuję także postacie demoniczne takie jak baka, wilkołaki, czy wyższe duchy (np. Baron Samedi, Kalfu), które mogą odpowiadać za wszelkie choroby, niepowodzenia, a nawet śmierć członków rodziny.

Maksymilian Kuźmicz, Demony i egzorcyzmy w posoborowym Kościele – zarys ujęcia na przykładzie Ruchu Światło-Życie

Katolicki Uniwersytet Lubelski

Nauczanie o demonach i egzorcyzmy wydają się być domeną przeszłych, mrocznych wieków. Można by przypuszczać, że współczesny Kościół, po reformach dokonanych przez Sobór Watykański II, zaprzestał zajmowania się „ciemną” stroną, a wszelkie mówienie o złych duchach przynależy raczej tradycjonalistycznym i zabobonnym grupom. O tym, czy tak jest, chciałbym powiedzieć analizując przykład Ruchu Światło-Życie (oazy), stanowiącego awangardę posoborowej odnowy. W sposób syntetyczny przedstawię główne treści nauczania o pochodzeniu i naturze zła, pokus oraz sposobach na radzenie sobie z nimi, proponowanych oazowiczom. Skrótowo zestawię je z najistotniejszymi katolickimi teologami ostatnich dekad (Karl Rahner, Raymund Schwager, Wacław Hryniewicz).

mgr Patrycja Laskowska-Chyła, Duch lasu i dziedzictwo chrześcijańskie. Działania apotropaiczne w kulturze Lasowiaków

Uniwersytet Jagielloński

Około XIII wieku rozpoczęło się osadnictwo terenów Puszczy Sandomierskiej, mieszczącej się w widłach Wisły i Sanu. Wykreowała się tam grupa etnograficzna zwana Lasowiakami, których sposób funkcjonowania opierał się w dużej mierze na korelacji ze środowiskiem leśnym.

Niniejsze wystąpienie ukaże zanikające formy działań apotropaicznych na terenach lasowiackich. Pierwsze z nich to nawoływania, czy też modlitwy, które mają uspokoić złe moce, bądź uzdrowić ziemię, na której się znajdują. Częstym zwyczajem wśród Lasowiaków było rzucanie oraz zwalczanie uroków. Związane z tym zachowania rytualne zachowały się do dziś, choć w pewnych kręgach stanowią temat tabu. Za szczególnie niebezpieczne uznawano czarownice – kobiety piętnowane przez sąsiadów, którzy widzieli w nich zdolności do czynienia szkód. Ostatnim zagadnieniem są momenty graniczne w cyklu dorocznym jako czas walki ze złem. Przykładem tego jest dzień Wigilii Bożego Narodzenia.

Przedstawiony referat ma na celu zarysowanie ludowego myślenia dawnych mieszkańców południowo-wschodniej Polski, poprzez ukazanie ich działań apotropaicznych. Wymienione problemy zostaną omówione na podstawie opracowań etnograficznych, a także własnych badań terenowych prowadzonych na terenach lasowiackich od 2011 roku. Pozwoli to na ukazanie przemian i trwałości niektórych „magicznych” sposobów postrzegania rzeczywistości.

lic. Igor Łataś, Jak uchronić świat przed zagładą z rąk azteckiego boga śmierci – radzi Graham Masterton

Uniwersytet Jagielloński

Każdy chyba dobry horror ma swój moment kulminacyjny, w którym bohaterowie stawiają czoła nieczystej mocy – z lepszym lub gorszym skutkiem. W przypadku mistrza literatury tego gatunku – Grahama Mastertona, stało się to regułą, która mimo wielu kolejnych odsłon nie nuży wiernych fanów. W powieści „Wyklęty” („The Pariah”) głównym antagonistą jest krwiożercze bóstwo o imieniu Mictantecutli, wzorowane na azteckim bogu śmierci: Mictlantecuhtli.

W moim wystąpieniu przestawię pokrótce motyw walki ze złem w „”Wyklętym”” ukazany w perspektywie całej twórczości Grahama Mastertona. Następnie opiszę sposób, w jaki książkowy Mictantecutli został ostatecznie pokonany, ze zwróceniem uwagi na te elementy fabuły, do których inspirację zaczerpnięto z rytuałów i elementów kultu Mictlantecuhtli. Zaprezentuję także jak wizja literacka przedstawiona przez autora ma się do pierwowzoru, ukazanego w azteckich mitach.

mgr Kaja Łuczyńska, Jak obronić się przed złem? „Calls for action” w amerykańskich Christian films

Uniwersytet Jagielloński

Film religijny osiągnął niezwykły sukces pod postacią amerykańskiego fenomenu „Christian films”. Choć tego rodzaju produkcje zaczynają powstawać również w Polsce (np. „Bóg w Krakowie”), daleko nam jeszcze do USA, gdzie w tego rodzaju filmach występują wielkie gwiazdy, a one same zajmują zaskakująco wysokie miejsca w box-office. Pierwsza część mojego referatu dotyczyć będzie stricte zjawiska „Christian films”. Przedstawię zarys jego historii, charakterystykę oraz wybranych reprezentantów. Natomiast w drugiej części prezentacji skupię się na konkretnym elemencie narracji tych filmów, czyli podsumowujących je wezwaniach do działania, swego rodzaju „calls for action”. Podpisanie rezolucji bycia lepszym ojcem ( „Odważni”), podjęcie 40-dniowej kuracji prowadzącej do naprawy małżeństwa ( „Próba ogniowa”) czy rozesłanie wszystkim kontaktom smsa o treści „God is not dead” ( „Bóg nie umarł”) to tylko niektóre z przykładów. Tego rodzaju powtarzające się rozwiązanie fabularne łączy w sobie typowo amerykańską zaradność i pragmatyzm z zasadami wielu odłamów protestantyzmu oraz tradycyjnym myśleniem magicznym, zakładającym, że odpowiednie ceremonie i rytuały przekładają się bezpośrednio na zmianę rzeczywistości.

mgr Marta Machowska, Czerwona kokardka. Współczesne praktyki ochronne związane z ciążą i narodzinami dziecka w Wielkopolsce

Uniwersytet Adama Mickiewicza

W  latach 2012-2016 Muzeum Narodowe Rolnictwa i Przemysłu Rolno-Spożywczego w Szreniawie realizowało projekt badawczy „Atlas niematerialnego dziedzictwa kulturowego wsi wielkopolskiej”,  w ramach którego przeprowadzono szczegółowe badania terenowe na terenie siedmiu powiatów województwa wielkopolskiego. Przedmiotem badawczym były między innymi tradycyjne obrzędy związane z ciążą i narodzinami dziecka. Projekt ukazał, iż w wielu miejscach Wielkopolski nadal żywe są praktyki magiczne mające zapewnić dziecku bezpieczeństwo w czasie ciąży i porodu oraz po narodzinach (jak tytułowa czerwona kokardka). Obok działań ochronnych, praktykowane są także działania lecznicze, mające uzdrowić zauroczone dziecko. Wspomniane praktyki opierają się na zielarstwie, semiotyce kolorów oraz magii sympatycznej: homeopatycznej i przenośnej. Celem  referatu będzie ukazanie współczesnych praktyk magicznych mających zapewnić bezpieczeństwo dziecku w czasie ciąży i porodu, a także uchronić noworodka przed działaniami złych mocy (złych oczu), a także działań mających wyleczyć zauroczone niemowlę. Po drugie, korzystając z szerokiego rozumienia pojęcia „tradycji” wg. Jerzego Szackiego, pragnę ukazać ciągłość omawianych zwyczajów i praktyk magicznych poprzez ich pewne modyfikacje. Dlatego niezbędne będzie sięgnięcie do źródeł XIX-wiecznych i opracowań z drugiej połowy XX wieku. Powyższe zagadnienia zostaną omówione na przykładzie powiatu obornickiego oraz gnieźnieńskiego.

mgr Gabriela Matusiak, Dōsojin – kochankowie z kamienia na straży przed złem

Uniwersytet Jagielloński

Świadectwa dawnych kultów są obecne w Japonii po dziś dzień. Niektóre wciąż są kontynuowane, szczególnie kulty lokalnych bóstw związanych z daną okolicą czy wioską od wieków chroniące je przed wpływami złych sił. Ponieważ fundamentalnymi potrzebami człowieka jest bezpieczeństwo i gwarancja przetrwania, dlatego, według wierzeń, dōsojin strzegą lokalne społeczności przed zagrożeniami i gwarantują byt kolejnym pokoleniom.  Dōsojin to kamienne rzeźby o fallicznym kształcie przedstawiające kobietę i mężczyznę. Najczęściej spotykane są przy drogach i mostach prowadzących do wiosek, lub przy górskich ścieżkach.

Autorka w swojej prezentacji wyjaśni genezę, a także apotropaiczne znaczenie dosōjin na podstawie dawnych wierzeń i japońskiej mitologii. Szczególnie istotne w tym wypadku będą miały mity o ucieczce Izanagiego z Krainy Ciemności (Yominokuni) przed złymi jędzami i wściekłą Izanami, a także mit o bóstwie płodności Sarutahiko i frywolnej bogince Amenouzume. Autorka przedstawi także symbolikę ukrytą w różnego rodzaju wizerunkach obserwowanych na kamiennych rzeźbach tego typu, koncentrując się na odwołaniach do ochrony życia przed różnego rodzaju nieszczęściami, prokreacji, płodności oraz pomyślności i urodzaju.

dr Andrzej Mrozek, Zapis zwyczajów apotropaicznych w Ugarit

Uniwersytet Jagielloński

Pośród tekstów z Ugarit znajdują się też takie, które Dennis Pardee oraz inni badacze określają jako incantations. Pośród nich znajduje się tekst, który został zatytułowany: The Attack of the Evil Eye and a Countrattack (RS 22.225). Tekst ten ma specyficzną i dość złożona konstrukcję/kompozycję. Jest zbudowany zasadniczo z formuł oraz elementów wprowadzających do nich. Inny tekst ugarycki, w którym dostrzec można elementy apotropaiczne, został zatytułowany An Incantaion against Snakes and Skorpions (RS 92.2014). Ten tytuł wydaje się mylący bowiem w tekście wyraźnie widać, że chodzi bardziej o demony (ugr. dbbm), które niepokoją młodzieńca. Celem proponowanego opracowania będzie uchwycenia formy literackiej tekstów, formuł zawartych w nich, a przede wszystkim wskazanie na elementy apotropaiczne. Będzie podjęta próba wyjaśnienia jakie elementy apotropaiczne w nich występują, jakie aspekty apotropaiczne zostały przez autorów uchwycone oraz w jaki sposób zostały wyrażone. Koniecznym się też wydaje również usytuowanie tych tekstów w szerszym kontekście ugaryckiej literatury i ugaryckiego piśmiennictwa. Oba teksty nie zostały jeszcze przetłumaczone i opublikowane w języku polskim.

mgr Paulina Nicko-Stępień, „Niech będzie zaklęty na wielkich bogów nieba i ziemi!” Katalog demonów i sposoby ich odpędzania na przykładzie mezopotamskich amuletów i zaklęć ochronnych

Uniwersytet Wrocławski

W religii starożytnej Mezopotamii istotne miejsce zajmują istoty nadprzyrodzone. Wierzono, że oprócz bogów potężną siłą dysponują także demony. Wśród nich wyróżniano demony świata podziemnego oraz demony spoza zaświatów. Do demonów zamieszkujących świat podziemny zaliczano demony gallu, które uchodziły za bezlitosnych „żandarmów”, a których rolą było doprowadzanie zmarłych do świata podziemnego. W drugiej kategorii można wyróżnić np.: utukku, alû, asakku, labaṣu, aḫḫazu czy lamaštu. Ponieważ działanie demonów okazywało się destrukcyjne dla ludzi, zachodziła konieczność zastosowania środków niwelujących demoniczną moc. Znano dwa główne narzędzia walki z siłami zła: amulety ochronne oraz zaklęcia. Amuletów ochronnych używano choćby jako broń przeciw demonowi Lamaštu, który był groźny dla kobiet w ciąży i małych dzieci. Tego rodzaju amulety były wykonane z kamienia, i zawierały tekst ochronnego zaklęcia albo wizerunek jakiegoś dobrotliwego demona. Zawieszano je np. nad drzwiami domów, by szkodliwy i mściwy demon nie zdołał wejść do danego domostwa. Praktykowano również odmawianie zaklęć ochronnych, które miały odpędzić złego demona, oraz sprawić, by więcej nie powrócił. Tego typu zaklęcia często były częścią rytuałów magicznych, które przeprowadzał zaklinacz. Referat będzie próbą charakterystyki najważniejszych złych demonów pojawiających się w mezopotamskich tekstach literackich i magicznych oraz ukazania sposobów ich odpędzania.

dr hab. Jarosław Nowaszczuk, Środki zapobiegające działaniom magicznym  w wykładzie dawnych traktatów demonologicznych

Uniwersytet Szczeciński

Przełom renesansu i baroku to czas w którym dało się zauważyć żywe zainteresowanie ezoterią i okultyzmem z jednej strony, z drugiej zaś odnotowano w historii niezwykle gwałtowną reakcję na takie pasje ze strony kościelnego środowiska katolickiego i protestanckiego znanego pod mianem „polowania na czarownice”. Obu stronom konfliktu towarzyszyło nadzwyczaj obfite piśmiennictwo, czego dowodem może być bibliografia problemu zawarta w dziele pod tytułem „Polyhistor” opracowana przez Georga Morhoffa jeszcze w siedemnastym stuleciu. Z obszernego materiału piśmienniczego przedmiotem zainteresowania w moim wystąpieniu stanie się kilka traktatów, w których usiłowano dokonać systematyzacji działań magicznych i opisać metody zapobiegania złu. W tej grupie książek trzeba zwrócić uwagę zwłaszcza na „De praestigiis daemonum” Jana Wiera, „Disquisitionum magicarum libri sex” Marcina Del Rio oraz dzieło „Daemonologia” Franciszka Torreblanka. Prelekcja będzie miała na celu wyszczególnienie postaw, artefaktów i rytów, jakie zalecano egzorcystom i inkwizytorom w celu zabezpieczenia się przed działaniem osobowego zła i podjęcia z nim walki.

mgr Alicja Ozga, mgr Anna Salamonik, Ziarna soi, odwrócenie wzroku, patyk i inne techniki chroniące przed demonami. Etnologiczna interpretacja japońskich środków apotropeicznych

Uniwersytet Gdański

W naszym wystąpieniu zamierzamy przybliżyć kwestię obrony przed japońskimi demonami. W tym celu zarysujemy problematykę japońskiej demonologii, wychodząc od wyjaśnienia takich terminów jak yōkai, bakemono czy oni, w oparciu o teorie etnologów i folklorystów, m.in. tak znanych badaczy jak Yanagita Kunio.

Określenie yōkai odnosi się do różnego rodzaju istot demonicznych z japońskiego folkloru (np. potworów, upiorów, zjaw, chochlików), które zamieszkują świat odmieńców (ikai). Przykładem yōkai są m.in. kappy, lisy czy jenoty. Pojęciem bakemono określa się wszelkie potwory, zaś oni – diabły. Jednak to termin yōkai jest najbardziej szeroki, ponieważ obejmuje pozostałe dwie kategorie. Niestety pociąga on za sobą również nieścisłości definicyjne, gdyż potencjalnie wszystko może być yōkai, jeśli tylko spełnia podstawowy wymóg – mianowicie, jest żywą istotą posiadającą bliżej nieokreśloną nadnaturalną naturę.

W wystąpieniu przybliżymy podstawowe ludowe metody odganiania demonów, takie jak rzucanie ziarnami soi, zamach patykiem, sypanie solą, odwracanie wzroku i wiele innych. Tylko określone techniki działają na poszczególne istoty, dlatego przedstawimy sylwetki wybranych yōkai, wraz z ich cechami charakterystycznymi, by wytłumaczyć dlaczego pewne sposoby podziałają jedynie w niektórych przypadkach. Na tej podstawie wyciągniemy ogólne wnioski dotyczące roli dawnych zwyczajów apotropeicznych w Japonii, i zamierzamy podjąć próbę odpowiedzi na pytanie, dlaczego część z nich przetrwała w pewnym sensie do dzisiaj.

mgr Seweryn Pauch, Czy ślady na portalach świątyń gotyckich chroniły przed siłami zła?

Uniwersytet Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy

Wystąpienie ma na celu przedstawienie znaczenia śladów dołkowych, występujących na murach kościołów gotyckich, jako chroniących człowieka przed siłami zła. Badania prowadzone przez autora wskazują, iż spora grupa tych artefaktów skupia się bezpośrednio na portalach świątyń. Autor podjął próbę zinterpretowania tego stanu rzeczy, w oparciu o znaczenie, jakie przypisywano kiedyś portalowi i wejściu do kościoła. Zapisy zawarte w Biblii, wskazują, iż było to miejsce prowadzące ze świata profanum do sacrum. Jest wielce prawdopodobne, iż wierni przekraczając próg świątyni w niektórych regionach Polski Północnej, niejako opuszczali sferę, w której istniało zło.

Na takie ich znaczenie wskazuje też sposób wykonania śladów, które mogły powstać przy użyciu świdra ogniowego, czego konsekwencją było rozpalanie ognia o mur świątyni. Ogień mógł więc posiadać w tym przypadku znaczenie apotropaiczne. Założenie to nie wyklucza pozyskiwania ze ścian świątyni pyłu w celach leczniczych.

Rozważania autora zmierzają też w kierunku weryfikacji hipotezy, znanej w literaturze przedmiotu, iż ślady dołkowe często zgromadzone są na portalach, ewentualnie w ich bliskości.

dr Szymon Pawlas, Apotropeiony od Bałtyku po Ural

Uniwersytet Warszawski

W swoim wystąpieniu przedstawiam zwyczaje apotropaiczne występujące u ludów ugrofińskich i samojedzkich. Na podstawie opisów etnograficznych dotyczących poszczególnych ludów sporządzam zestawienie cech dla nich wspólnych a także wyjaśniam motywację poszczególnych zwyczajów. Według wierzeń mają one zapewniać ochronę przez złem w poszczególnych etapach życia (narodziny, dorastanie, ślub, ciąża…) a także zażegnywać niebezpieczeństwo powrotu umarłych między żywych. Niektóre rytuały wymagają użycia specjalnych artefaktów (np. drewnianych idoli używanych przy leczeniu chorego), poza tym często nadaje się magiczne znaczenie przedmiotom codziennego użytku (np. wkładanym do kołyski dziecka metalowym nożyczkom).

mgr Mariola Pawełko, Noaide – samski szaman ujarzmiający zło

Tekst dotyczy elementów praktyk samskich szamanów (noaide), których w przeszłości celem była obrona ludności przed złem czającym się pośród arktycznych cieni tundry. Szamanizm niezwykle mocno wpłynął na kulturę Samów, a jego pozostałości można również dostrzec w dzisiejszych czasach. Samowie są rdzenną ludnością północnych terenów współcześnie należących do Finlandii, Szwecji, Norwegii oraz Rosji (Półwysep Kolski). Punktem wyjścia jest ukazanie wybranych przykładów specyficznej działalności noaide – postaci pośredniczącej przede wszystkim między nieodgadnionym, nieobliczalnym światem nadprzyrodzonym a bezbronnymi wobec niego Samami. Niejednokrotnie ostatnią szansą na ratunek była wyłącznie pomoc noaide. Z tego względu samski szaman był uosobieniem utalentowanej, charyzmatycznej jednostki (zarówno mężczyzny, jak i kobiety), religijnego specjalisty, którego działania decydowały o losie gnębionego nieszczęściami człowieka.

Tekst referatu rozpocznie krótkie omówienie kilku koncepcji dotyczących szamanizmu „w ogóle”. W zasadniczej części tekstu zostanie przedstawiona specyfika poczynań noaide, z uwzględnieniem apotropaicznych praktyk związanych z jego aktywnością w arktycznym rejonie Europy. Pomocna w tym będzie analiza ważniejszych koncepcji dotyczących instytucji samskiego szamana.

mgr Marta Raczyńska-Kruk, mgr Adam Kruk, Strzeżeni w boju, bezpieczni w zaświatach. Zdobione groty broni drzewcowej z terenu kultury przeworskiej jako przedmioty apotropaiczne

Uniwersytet Jagielloński

Problematyka pozamilitarnych funkcji uzbrojenia wśród ludów zamieszkujących barbarzyńską Europę podejmowana jest wyjątkowo rzadko; główną oś zainteresowania archeologów stanowią raczej aspekty funkcjonalne, związane z techniką walki, a także cechy morfologiczne przedmiotów towarzyszących zmarłym wojownikom w zaświatach: mieczy, tarcz bądź grotów broni drzewcowej. Te ostatnie, analizowane pod kątem widniejących na części znalezisk znaków, symboli czy też napisów (które, zwłaszcza w kontekście kultury przeworskiej, należą jednak do rzadkości i są szczególnie cennymi źródłami archeologicznymi), stanowią interesujący przyczynek do studiów na temat magiczno-ochronnej funkcji włóczni/oszczepów w okresach lateńskim i rzymskim. Do ciekawszych znalezisk pochodzących z terenu dorzeczy Odry i Wisły, a więc terytorium kultury przeworskiej, należą groty o liściach oraz tulejach inkrustowanych bądź też posiadających ślady ich sygnowania, np. za pomocą symbolu oka, znaków przypominających sarmackie tamgi, itd. Pewnych analogii pozwalających na interpretację tych zabytków szukać można wśród motywów charakterystycznych dla kręgu kultury celtyckiej i germańskiej, a nawet kultur koczowniczych, których wpływy także docierały na terytoria Europy Centralnej. Studia nad omawianą kategorią znalezisk pozwalają na postawienie wstępnej hipotezy, jakoby część z nich – jako egzemplarze broni ofensywnej, a więc przedmioty mające wymiar obronny już z racji swej podstawowej funkcji – posiadała charakter oraz znaczenie apotropaiczne, zarówno w życiu doczesnym wojownika, jak i w kontekście funeralnym.

dr Stanisław Radoń, Współczesna profesjonalizacja egzorcyzmowania (kulisy filmu Konrada Szołajskiego pt. Walka z szatanem

Uniwersytet Papieski Jana Pawła II

Konrad Szołajski realizując dokumentalny film (produkcja HBO 2015 rok) dotarł do wielu polskich środowisk, w których występują przypadki opętań (rzekomych i prawdziwych) oraz stosuje się praktyki egzorcyzmów (indywidualne i grupowe). Z 200 godzin bogatego materiału do filmu weszło 70 minut. Ponieważ miałem okazję uczestniczyć w przygotowywaniu filmu (na początku jako ekspert, potem jako przewodnik a w końcu jako główny bohater – alter ego reżysera), dlatego miałem dostęp do wielu materiałów, które pozwolą odpowiedzieć na następujące pytania: Czy jest możliwe, że demony czasami mogą przejąć kontrolę nad zachowaniami swojej ofiary? Czy egzorcyści rzeczywiście dzielnie walczą przeciwko najpotężniejszym siłom zła,? Czy zjawisko opętania i egzorcyzmu może być wyjaśnione w terminach psychologicznych, bez konieczności postulowania istnienia bezcielesnych bytów? Czy tzw. opętanie demoniczne to psychologiczny fenomen, czyli specyficzna forma psychozy lub innego zaburzenia psychicznego? Czy to jednak faktycznie dzieło szatana i niepodważalny dowód jego potęgi? Jaka jest współczesna praktyka egzorcyzmowania w Polsce?

mgr Michał Rolski, Mors repentina i pochówki antywampiryczne

Uniwersytet Jagielloński

Wydawać by się mogło, że dla przeciętnego człowieka żyjącego w okresie średniowiecza śmierć była czymś niemal na porządku dziennym. Liczne konflikty zbrojne oraz choroby i zarazy (jak choćby Czarna Śmierć) dziesiątkowały ludność średniowiecznej Europy. Nic więc dziwnego, że ludzie szykowali się na śmierć. Wyobrażali sobie swoje odejście w obecności księdza i najbliższych, co zapewniło by im wstęp do raju. Nie zawsze jednak wyglądało to tak pięknie… Mors repentina przerażała. Dla ludzi w owym okresie nie było nic gorszego, niż umrzeć śmiercią nagłą. Nie tylko bowiem dusza mogła nie trafić do raju czy czyśćca, ale mogła zostać uwięziona w ciele i skazana na tułaczkę jako demon.

W mojej pracy skupie się na ostatnich chwilach umierającego, walki o jego duszę oraz tzw. pochówkami antywampirycznymi. Przedstawię ludowe wierzenia i metody przeciwdziałania złemu, zarówno jeszcze przed śmiercią jak i po zgonie danej osoby. Rozpocznę od walki o duszę umierającego i znaczenia symboli i rytuałów, by tę walkę wygrać. Następnie przejdę do krótkiego omówienia najczęstszych demonów, w jakie „przemieniali się” ludzie zmarli śmiercią nagłą lub też ci, co do których nie było pewności, czy ich dusza zaznała spokoju. Na koniec przytoczę archeologiczne i etnograficzne przykłady zabiegów antywampirycznych stosowanych od późnego średniowiecza do czasów nowożytnych a często również i później. Moja praca będzie opierać się zarówno na znaleziskach i materiałach archeologicznych archeologicznych, wywiadach etnograficznych jak i zapiskach z kronik z okresu średniowiecza i nowożytności.

lic. Marika Różańska, Julian Tuwim wobec tajemnicy amuletów i talizmanów

Uniwersytet Mikołaja Kopernika

Wiara w amulety, talizmany i wszelkiego rodzaju przedmioty wykazujące właściwości wybiegające poza zakres mocy ludzkiej towarzyszyła człowiekowi już od czasów oddawania czci boskim siłom przyrody. Pomimo powstających na przestrzeni dziejów nowych tendencji światopoglądowych, religijnych – wiara w tajemniczą moc apotropeionów pozostawała niezmieniona. Próbę poszukiwania odpowiedzi na enigmatyczne pytania zeń związanymi podjął także Julian Tuwim.

W dziele Tajemnice amuletów i talizmanów poeta próbuje zdefiniować pojęcie czarodziejstwa i czarów, wyodrębnić ich rodzaje, a także określić czas powstania przekonań o cudownych właściwościach przedmiotów. Ten nietypowy dla twórczości Tuwima utwór zawiera w sobie obszerny opis właściwości amuletów, talizmanów, balsamów czy cudownych napojów, które stanowiły element kultu każdej z epok. Miniaturowy format książki dodatkowo podnosi jej atrakcyjność.

mgr Aneta Sapeta, Apotropaizm i świat mityczny w macedońskiej powieści „Flisak” Vladimira Plavevskiego

Uniwersytet Jagielloński

Klątwy, rusałki, upiory i magia są nieodłącznymi elementami macedońskiej kultury, obecnymi nawet w dzisiejszych czasach. Działalność znachorów, jak i pogromców upiorów dowodzi, że wiara w magię oraz stworzenia z zaświatów, jest wciąż mocno zakorzeniona w wyobraźni, zarówno wiejskiej jak i miejskiej ludności Macedonii. Wierzenia w mityczne stworzenia i bogactwo rytuałów związanych z walką przeciwko tym entytetom, wykorzystywane jest często w macedońskich powieściach. Walka z nadprzyrodzonym, jako element uzupełniający, został wykorzystany przez Vladimira Plavevskiego w powieści Flisak, pokazującej nam świat rusałek i obrzędów pomagających w komunikacji z nimi, oraz upiory i sposoby ich eliminowania. Autor przedstawia obraz zakorzenionych głęboko wierzeń ludności, wiążącego się z nimi strachu, jak i funkcji pełnionych przez ludzi wykonujących zawody znachora lub pogromcy upiorów. Brawurowo pokazuje apotropiczne metody pozbywania się demonicznych entytetów.

Pomimo, że żyjemy w dwudziestym pierwszym wieku, osoby przyjmujące społeczne funkcje mediatora z nieznanym światem mitycznym, wciąż budzą niezwykły respekt w oczach pozostałych śmiertelników. W macedońskiej kulturze, jak i w książce Vladimira Plavevskiego, najważniejsze role w walce z magią należą do kobiet, w procesie unicestwiania upiorów do mężczyzn. Według etnografa Józefa Obrębskiego w macedońskim patriarchalnym społeczeństwie, Macedończycy zajmujący się apotropizmem darzeni są szczególnym szacunkiem.

mgr Natalia Skórnicka, Rzucanie i zdejmowanie klątw- „wiedźmy” w XVII i XVIII-wiecznym Peru

Uniwersytet Jagielloński

Pomimo dominacji religii chrześcijańskiej na obszarach objętych działaniami konkwisty, istnieje wiele dowodów na przetrwanie pewnych indiańskich tradycji na terenie Peru. Z kronik XVII i XVIII- wiecznych dowiadujemy się także o istnieniu pre-inkaskich mędrców, ludzi umiejących leczyć, przepowiadać przyszłość, chronić przed złem oraz rzucać i zdejmować uroki. Mędrcy ci posiadali określone „specjalizacje” wynikające z charakteru starożytnych bóstw, a największym respektem, powiązanym nierzadko ze strachem, cieszyła się grupa nazwana dzisiaj wiedźmami.  Zajmowała się ona głównie rzucaniem i zdejmowaniem uroków. W związku z wpływami chrześcijaństwa łączono ją ze złem, którego nie pojmowano jednak jako wyraz niesprawiedliwości- na zło trzeba było w jakiś sposób zasłużyć. Praktyki magiczne związane z urokami zostały opisane wraz z przykładami, którymi posłużę się w trakcie swojego wystąpienia. Jego głównym założeniem będzie wskazanie istnienia „specjalistów magicznych” na terenie Peru w XVII i XVIII wieku wraz z ich charakterystyką, ze szczególnym uwzględnieniem praktyk związanych z urokami i manipulacją złem.

mgr Natalia Stawarz, Medalik świętego Benedykta – antydemoniczne remedium, czy chrześcijański amulet?

Uniwersytet Mikołaja Kopernika

Pierwszą formą medalika świętego Benedykta z Nursji, jaka pojawiła się na ziemiach polskich była pieczęć z opactwa w Sieciechowie, pochodząca z początku XII wieku. Prawdziwą popularność medalik zyskał jednak dopiero w XVII wieku, kiedy to przybył na tereny polskie w postaci ulotek i broszurek objaśniających jego święte, a zarazem magiczne działanie. Od tego okresu medalik świętego Benedykta pełnił rolę antidotum na wszelkiego rodzaju czary, zło i śmierć.

W moim referacie chciałabym pokrótce przedstawić niezwykłą historię antydemonicznego medalika świętego Benedykta z Nursji. Najważniejszym elementem medalika była modlitwa egzorcyzmu, znajdująca się na rewersie – to dzięki niej medalik zyskał swą świętą moc. Jego pierwotnym przeznaczeniem była ochrona człowieka przed zakusami szatana. Z czasem przypisano mu więcej funkcji apotropaicznych, takich jak: obrona przed czarami, morem, burzą, jak również orędownictwo w zaświatach. Działania te nadały mu charakter nie tylko religijny, ale również magiczny. Chciałabym w tym kontekście ukazać zderzenie zasad religii chrześcijańskiej z zabobonnością wierzeń ludowych.

mgr Natalia Stencel, Demoniczne manifestacje – jak przebiegają, czemu służą i dlaczego świadczą o porażce Złego

Uniwersytet Jagielloński

Przedmiotem referatu jest fenomen demonicznych manifestacji, zarysowany głównie na tle praktyk związanych z przeprowadzaniem rytuału egzorcyzmu w Kościele rzymskokatolickim.

Manifestacje są najczęstszym powodem zgłaszania się dręczonych osób do egzorcystów, budzą również największy lęk. Są one jednak tylko jednym z etapów ingerencji demonicznej (wg G. Amortha obok powszechnie występującego kuszenia, człowiek może doświadczać zniewolenia, osaczenia  [obsessio] i rzadko występującego opętania [possessio]). Studiując świadectwa praktykujących egzorcystów, nieuchronnie należy dojść jednak do wniosku, że etap manifestacji, choć groźny i wyczerpujący dla opętanego i bliskich mu osób, nie jest wcale punktem kulminacyjnym demonicznej siły. To, co budzi największe przerażenie, jest w rzeczywistości świadectwem upadku i słabości demona.

Zamierzam podjąć próbę udzielenia odpowiedzi na pytanie, dlaczego w procesie opętania w ogóle dochodzi do demonicznej manifestacji i dlaczego jest ona ważna w przebiegu rytuału wypędzenia. Wielu egzorcystów, w tym główny egzorcysta Watykanu, jest zdania, że „szatan, który się ujawnia, już przegrał”.

Podczas wystąpienia chcę także przedstawić pokrótce, jaką rolę pełnią manifestacje demoniczne w diagnostyce dotyczącej opętań (tj. co Kościół uznaje za wyznaczniki swoiście związane z opętaniem). Podkreślam, że przedstawione teorie opierają się na świadectwach, a także tekstach naukowych uznających fenomen opętania za zjawisko rzeczywiście istniejące – to fundamentalne założenie przyjmuję niejako a priori.

mgr Małgorzata Taranek, Istoty demoniczne w węgierskich wierzeniach ludowych i sposoby ochrony przed nimi

Uniwersytet Warszawski

Wystąpienie dotyczy wybranych postaci nadprzyrodzonych z węgierskich wierzeń ludowych, takich jak lidérc (istota podobna do słowiańskiej zmory, inkub/sukkub), boszorkány (wiedźma, czarownica), szépasszony (dosłownie: ‚piękna pani’), halál ‚śmierć’, nora (wampirza istota, która nazwę przejęła od zmory), Luca (dosłownie: ‚Łucja’) i sam ördög ‚diabeł’ oraz pomniejsze ördögök ‚diabły’. Referat obejmuje elementy definicji kognitywnej ludowego obrazu tych istot, który wyłania się na podstawie kilkuset tekstów języka ludowego, zbieranych przez etnografów na zamieszkałych przez Węgrów terenach Basenu Karpackiego. Szczególny nacisk został położony na sposoby ich unikania i odpędzania, przeciwstawiania się im.

mgr Ada Torka-Lis, Apotropaiczne rożdżki – ochrona przed demonami w starożytnym Egipcie

Uniwersytet Jagielloński

W starożytnym Egipcie magia, silnie powiązana z religią, była stosowana powszechnie. Jednymi z najciekawszych egipskich artefaktów magicznych były apotropaiczne różdżki, których najstarsze egzemplarze pochodzą z ok. 2800 r. p.n.e. Stanowiły one element wyposażenia maga-kapłana i wykorzystywane były do chronienia przed demonami przede wszystkim kobiety i dzieci, prawdopodobnie przez wyznaczanie w piasku lub glinie magicznej bariery, o czym świadczą ślady starcia na końcach wielu odnalezionych egzemplarzy. Cały wygląd różdżek miał zwiększyć ich apotropaiczną moc. Większość z nich wykonana była z kła hipopotama, zapewne aby udzielać magowi siły tego zwierzęcia. Ich płaski, zakrzywiony kształt mógł nawiązywać do kijów do polowania na ptaki (których dzikie stada uważano za symbol chaosu), albo do krzemiennych noży, broni, która często pojawia się w scenach walki ze złem. Od ok. 2100 r. p.n.e. różdżki zdobione były przedstawieniami zwierząt i stworów fantastycznych, takich jak lamparty, krokodyle, żaby, skarabeusze, gryfy, serpopardy. Części z nich przypisywano właściwości apotropaiczne, ponieważ były niebezpieczne dla ludzi, część natomiast nawiązywała do bogów takich jak Re, Set, Bes czy Taweret, znanych z walki z demonami. Chociaż z czasem popularność różdżek upadła, wizerunku niektórych z przedstawianych na nich stworzeń nadal wykorzystywane były do apotropaicznych celów.

mgr Eryk Weber, Demony w teorii i rzeczywistości – redefinicja zjawiska na podstawie praktyk sztuk magicznych

Uniwersytet Adama Mickiewicza

Demony zwykło interpretować się jako autonomiczne byty o własnej świadomości, których celem egzystencji jest działanie na niekorzyść człowiekowi. Jednak czy aby na pewno? Na podstawie wieloletnich zainteresowań postanawiam wyjść poza utarte ścieżki definiowania bytów niematerialnych. Tym samym pragnę zastanowić się nad tym co najciekawsze – o demonach w ujęciu osób, które się z nimi zetknęły. Bazując na istniejącej wiedzy zostanie dokonana komparatystyka demona w ujęciu teoretycznym z doświadczeniami osób zajmującymi się czynnie spirytyzmem, magią, szamaństwem. Integralną część stanowić będą materiały pozyskane z rozmów z m.in. wiccańską Arcykapłanką Chaos Craftu, osobami inicjowanymi w Wicca/Chaos Craft oraz z praktykującymi szamankami. Moja dotychczasowa wiedza oraz odbyte rozmowy pozwalają stwierdzić, że walka z demonami wśród osób pobierających naukę magii eklektycznej/inicjacyjnej bywa powszechna i stanowi element większości rytuałów. Osoby te podzielą się swoim doświadczeniem praktyki magicznej, która często przybiera charakter apotropaiczny. Celem pracy jest przedstawienie zupełnie nowego materiału badawczego oraz stworzenie pracy innowacyjnej, która stanowić będzie doskonały początek do dalszych rozważań, a także rozwieje wiele wątpliwości, których teoretykom nigdy nie udało się rozwiązać.

mgr Magdalena Więckowska, Krwawe ofiary z ludzi- czyli ochrona azteckiego świata przed zniszczeniem

Uniwersytet Jagielloński

Gdy Europejczycy po raz pierwszy zetknęli się z Nowym Światem, wśród napotkanych ludów to Aztekowie wzbudzili w nich największe obawy oraz strach związany z ich krwawymi rytuałami. Współcześnie dzięki poznaniu panteonu bóstw, szeregu rytuałów oraz zrozumieniu azteckiej kosmowizji  potrafimy określić dlaczego ich święta ku czci licznym bóstwom były tak okrutne.

W prezentacji chciałabym poruszyć temat rytuałów oraz atrybutów jakie były używane podczas świąt w celu wyjaśnienia ich znaczenia jako ochrony przed zagładą ludzkości. Ponad to chciałabym wytłumaczyć termin „ ixiptlatl”, który w języku nahuatl oznacza „wyobrażenie” i związany jest z ludźmi będącymi personifikacjami azteckich bogów.  Bardzo ważnym elementem jest zagadnienie związane z cyrkulacją boskich esencji wyrażane poprzez składane ofiary by pozyskać siły wzrostu oraz reprodukcji niezbędnych do życia na ziemi.

mgr Grzegorz Wiktorowski, Środki apotropaiczne w zbiorach Muzeum Farmacji Uniwersytetu Medycznego im. Piastów Śląskich we Wrocławiu i ich związki z lecznictwem tradycyjnym

Muzeum Farmacji Uniwersytetu Medycznego im. Piastów Śląskich we Wrocławiu

Muzeum Farmacji UM we Wrocławiu posiada w stałej ekspozycji zbiór amuletów z obszaru Afryki Północnej i Zachodniej. Na zbiór składają się amulety skórzane oraz metalowe zawierające wyimki z pism świętych, zarówno chrześcijańskiego Pisma Świętego, jak i islamskiego Koranu. Ponadto kolekcja utensyliów wykorzystywanych w lecznictwie tradycyjnym, które w tych rejonach Afryki do dnia dzisiejszego opiera się o magiczną strukturę myślenia. Stanowi ona standard racjonalności, który warunkuje podejmowanie wszelkich działań o charakterze praktycznym. Amulety i związane z nimi uniwersum poznawcze funkcjonuje obok ortodoksji islamskiej oraz szeregu innych wpływów kulturowych, m.in. kultur zachodnich. Prócz zastosowań ochronnych przed wpływem złych dżinnów lub złego oka, amulety te były wykorzystywane w działaniach leczniczych i terapeutycznych, w których mechanizm apotropaiczności spełnia funkcję chroniącą przed czynnikami duchowymi wywołującymi chorobę lub też te „czynniki” eliminuje z ciała chorego. Ta „niekonwencjonalna” praktyka terapeutyczna funkcjonuje obok konwencjonalnej medycyny muzułmańskiej kontynuującej tradycje hellenistyczne. Podczas referatu zostaną zaprezentowane amulety (w prezentacji oraz fizycznie dla słuchaczy), których rozmiar jest tak przemyślany, by móc nosić je przy sobie. Są to tzw. hijab. Ich wypisywaniem zajmują się lokalni mędrcy i uzdrowiciele. Chronią one przed wspomnianym złym okiem, chorobami oraz ranami zadanymi przez broń białą i palną. Współcześnie można nabyć je na licznych targowiskach w tej części świata.

mgr Agata Witkowska, ,,Symbole życia”- jaja oraz ziarna zbóż odkrywane w nowożytnych grobach i ich funkcja apotropaiczna

Uniwersytet Wrocławski

W okresie nowożytnym bogato wyposażano zmarłych w ostatnią drogę. Poza dewocjonaliami, monetami oraz innymi przedmiotami w nowożytnych grobach występują naturalne jaja. W kilku wypadkach towarzyszą im zboża, które również nazywane są ,,symbolami życia”. Jaja oraz ich imitacje wykonane z gliny i kamienia odkrywane są w pochówkach europejskich datowanych od wczesnego średniowiecza po I poł. XIX w. We wczesnym średniowieczu na ziemiach Polski jajo było traktowane jako amulet. Gliniane pisanki-grzechotki odkrywane są na osadach oraz w grobach. Jaj używano także i później w praktykach magicznych, w celu ochrony domów, dobytku i pól. Zakopywano je w skibach, aby ochronić pola przed nieszczęśliwymi wypadkami i plagami. Z użyciem jaj ,,zamawiano” choroby, będące wynikiem działania złych duchów. Jaja służyły do znoszenia uroków, można było przenieść na nie chorobę. Wykorzystywano je także w obrzędach ku czci zmarłych. Odgrywały zatem znaczną rolę jako środki komunikacji ze światem duchów. Spodziewano się, że dzięki nim te kontakty nie będą niosły negatywnych skutków dla żyjących. Czy nagromadzenie ,,symboli życia”, takich jak jaja i płody roślin jadalnych, podczas nowożytnego pogrzebu stanowiło magiczny zabieg apotropaiczny? W nowożytnych grobach znajdowane są liczne gatunki roślin o działaniu apotropaicznym, stąd można założyć, że ochrona zmarłego przed złem oraz ochrona żyjących przed zmarłym stanowiły istotny element obrzędów pogrzebowych w tym czasie. Zboże jako odpowiednik chleba oraz jajo odgrywały rolę mediacyjną, zapewniały bezpieczne przejście duszy w zaświaty oraz ponowne tam odrodzenie. Żywność stanowiła zapłatę za wstęp na tamten świat. Podczas wystawienia zwłok trumnę otaczano pokarmami. Pomagały one uniknąć niebezpieczeństwa związanego z przebywaniem przy zmarłym. Zapobiegały też jego niechcianemu powrotowi.

mgr Maksymilian Woch, Wyjść z cienia sępa, czyli odczynianie złego w dawnym Tybecie

Uniwersytet Jagielloński

Tradycyjne tybetańskie wyobrażenia o świecie naznaczone były przekonaniem o istnieniu przeróżnego rodzaju duchów reprezentujących zarówno pozytywne jak i negatywne siły. Człowiek jako jeden z elementów tego świata, podlegał ich działaniu, mając jednocześnie możliwość wpływu na jego niewidzialną sferę. Również i w ramach relacji międzyludzkich, istniał poziom aktywności opartej na magii.

Wierzono na przykład, że dziecko, już po urodzeniu może zmienić płeć na skutek klątwy rzuconej na matkę przez zazdrosne sąsiadki. Aby temu zapobiec, nie mogła spotykać się ona z innymi kobietami, jeść ofiarowanego przez nie jedzenia, czy też po narodzeniu chłopca, powinna nałożyć na jego genitalia złotą obrączkę.

Podczas prezentacji zostaną przedstawione wybrane tybetańskie wierzenie dotyczące oddziaływania demonów na ludzki świat, wraz z metodami stosowanymi przez Tybetańczyków, by zniwelować czy odwrócić szkodliwe rezultaty ich aktywności. Przyporządkowując je do kilku grup, takich jak ciąża i narodziny, rytuały przejścia i nadawanie imion, choroba i zdrowie, będą przytoczone przykłady konkretnych wierzeń, tam gdzie jest to możliwe wraz z podaniem tybetańskich określeń szkodliwych duchów, jak i nazw metod radzenia sobie z nimi.

Podsumowaniem prezentacji, będzie próba zaproponowania metodologii w zakresie antropologii religii, która mogłaby umieścić zwyczaje apotropaiczne w szerszym kontekście tybetańskiej kultury.

mgr Michał Wróblewski, Po co poprawiano Rytuał Rzymski?

Uniwersytet Gdański

Papież Paweł VI stwierdził w latach siedemdziesiątych dwudziestego wieku, że kto nie jest przekonany o istnieniu szatana ten nie rozumie nauczania Chrystusa. Dobra nowina mierzy się bowiem nie tylko ze śmiercią i grzechem, lecz również dotyczy przyczyny zła, jakim jest zbuntowany przeciwko Bogu anioł. Jednym z przejawów obecności szatana, którego istnienie w teologii katolickiej, określa się mianem faktem dogmatycznym, są opętania. Polegają one na zawładnięciu ciała człowieka przez siłę nieczystą. W Nowym Testamencie Jezus i apostołowie wielokrotnie wypędzają diabła, co znalazło swoje odzwierciedlenie w późniejszej działalności duszpasterskiej. Kościół praktykuje egzorcyzmy do dnia dzisiejszego, modyfikując w roku 1999, opracowany w roku 1614 Rytuał Rzymski. Nowy rytuał składa się z czterech zasadniczych etapów. Po pierwsze, pokropieniu wodą święconą opętanego. Po drugie, kapłan kładzie ręce na głowie opętanego, prosząc Ducha Świętego, aby diabeł odszedł od człowieka. Po trzecie, następuje egzorcyzm właściwy, polegający na formule rozkazującej, koniecznie poprzedzony przez formułę błagalną. (Czynności te mogą być powtarzane). Po czwarte, egzorcyzmy kończą się pieśnią dziękczynną i błogosławieństwem. Nowy rytuał, obejmujący jedynie osoby, co do których nie ma wątpliwości, że są opętane, został wielokrotnie skrytykowany przez Przewodniczącego Międzynarodowego Stowarzyszenia Egzorcystów Gabriela Amortha. Według niego, zakaz egzorcyzmowania opętanych z powodu praktyk okultystycznych, sprawia, że rytuał nie obejmuje większości osób go potrzebujących.

mgr Przemysław Wróblewski, Sztuka Goecji i Pseudomonarchia Daemonum. Czyli jak przywoływać i odpędzać demony

Uniwersytet Przyrodniczo-Humanistyczny w Siedlcach

Sztuka Goecji czy Goecja jak i Pseudomonarchia Daemonorum to teksty powstałe aby ukazać czytelnikom nie tylko okultystom i osobom parającym się czarną magią strukturę piekieł. Goecja powstała na podstawie księgi czarów której autorstwo jest przypisywane królowi Salomowi – Mniejszego Klucza Salomona czy Lemegetonu. Obie pozycje przedstawiają piekło jako uporządkowaną strukturę na kształt nieba. Na czele demonów stoi król Baal znany już ze Starego Testamentu. W Goecji poza hierarchią demonów są podane specjalne zaklęcia i symbole jakimi można przywołać danego demona oraz za co dany demon był odpowiedzialny i pod jaką postacią się ukazywał. Symbole czyli tzw pieczęci za pomocą których można było danego demona przywołać spełniały także formę ochronną gdyż mag posługujący się daną pieczęcią panował nad demonem i mógł mu rozkazywać.

mgr Natalia Zacharek, W poszukiwaniu uniwersaliów – środki apotropaiczne w kulturach tradycyjnych

Uniwersytet Wrocławski

Jednym z najbardziej rozpowszechnionych technik, mających zapewnić sobie szczęście wśród społeczności tradycyjnych na świecie, była i jest ochrona magiczna. Amulety, modlitwy, gesty, specjalne zachowanie czy myślenie w określony sposób, wpływać miało na przyszłość ludzi. Środki odwracające zarówno nieszczęścia, jak i demony, były obecne niemal w każdej kulturze, nierzadko przemycając swój charakter ochronny do współczesności. Referat stanowić będzie przyczynek do badań nad uniwersalnymi wartościami w kulturach tradycyjnych, jakimi zdają się być apotropeiony pod różnymi postaciami. Bazując na kulturze ludowej Słowian, Celtów, Germanów, ale też na wierzeniach afrykańskich, syberyjskich, hinduskich czy Indian południowoamerykańskich, nakreślone zostaną praktyki, bazujące na tych samych zasadach, wykorzystujące podobną symbolikę ze świata flory i fauny oraz posiadające podobne schematy działania.

mgr Anna Zalewska, I nawet śmierć im nie straszna. Praktyki ochronne wyznawców Santa Muerte w Meksyku

Uniwersytet Warszawski

Religijność współczesnego Meksykanina może być z perspektywy europejskiej dość egzotyczna. Wszak trudno zrozumieć, że dana osoba nazywa się katolikiem, ale zarazem wierzy w magię, santerię czy Santa Muerte. Jednak tak naprawdę nie ma tu żadnej sprzeczności. Meksykanie bowiem nie uważają się wcale za katolików czy wyznawców innej konkretnej religii. Są po prostu „creyentes” („wierzący”). Stąd tak powszechna w Meksyku wiara w magię, ezoterykę czy poszukiwanie opieki u ludowych świętych. W poniższym referacie chciałabym się skoncentrować na zaprezentowaniu wybranych praktyk ochronnych związanych z kultem Sante Muerte w Meksyku, którymi są m.in.: noszenie figurki Świętej Śmierci w celu ochrony, palenie świec i zanoszenie próśb, indywidualne rytuały wyznawców odprawiane przed ołtarzami. Referat oprę na badaniach terenowych, które przeprowadzałam w Meksyku w 2016 roku. Będzie on miał na celu przybliżenie słuchaczom perspektywy meksykańskiej i zaprezentowanie różnicy między „wiarą” a „religią”, z których pierwszą rozumiem jako indywidualne podejście do rzeczywistości transcendentnej, a drugą jako scentralizowany, oficjalny kult ze swoją strukturą.

Daria Zwinczewska, Szamanistyczne aspekty Klasycznej Medycyny Chińskiej

Uniwersytet Jagielloński

Pojęcie wu (szaman) wielokrotnie pojawia się w klasykach chińskich. Z czasem pojęcie to zostało ewoluowało do pojęcia yi (lekarz, uzdrowiciel). Zadaniem uzdrowiciela było przywrócenie swobodnego przepływu qi m.in. przy pomocy akupunktury, ziołolecznictwa i moksowania. Za czynniki zaburzające zdrowie uznawano „6 zewnętrznych demonów” (wiatr, wilgoć, zimno, gorąco, ogień, suchość) oraz „7 emocji”. Również choroby psychiczne był postrzegane jako opętanie pacjenta, przez siły demoniczne. Zostały utworzone specjalne kategorie punktów akupunkturowych, które służyły od „wyprowadzania” złych sił (bramy wiatru, 13 punktów duchów). Dostrzegana przez chińskich uzdrowicieli analogia pomiędzy środowiskiem, a ludzkim ciałem doprowadziła do powstania sezonowych praktyk leczniczych, mających na celu zapobieganie przyszłym chorobą. Ponieważ w osi zainteresowania tradycyjnej medycyny chińskiej leżało zachowanie zdrowia, a nie leczenie choroby utworzono szereg praktyk mających zachować równowagę organizmu, do których należało leczenie sezonowe, Qigong i akupunktura w trakcie równonocy oraz przesileń. Oparcie kosmologii i filozofii chińskich na systemie numerologicznym doprowadziło do powstania Yijing, który z czasem zaczął być używany do wróżenia, i Feng Shui – sztuki planowania przestrzeni, w której często korzystano z amuletów. Połączenie zasad Feng Shui, praktyki Qigongu, unikanie zewnętrznych demonów i odpowiednia dieta zapewniały człowiekowi długowieczność i równowagę ducha.

mgr Pola Zygmunt, Jak zamknąć dżina w butelce – praktyczny przewodnik

Muzeum Azji i Pacyfiku w Warszawie

Jako lekko mniej młody człowiek dobrze pamiętam początek lat 90. W tych zamierzchłych czasach, mniej więcej dwa lata przed nakręceniem “Króla Lwa”, na ekrany kin wszedł animowany “Aladyn”. Sale kinowe wypełniły się dziećmi, które siedziały z szeroko rozdziawioną buzią i przeżywały przygody Aladyna i przyjaznego, pomocnego dżina, któremu po tysiącu lat udało się opuścić lampę.

Kilka lat później te same dzieci, już jako nastolatki, żegnały lata 90. nucąc refren hitu Christiny Aguilery “I’m a genie in a bottle baby / Come, come, come on and let me out”.

Chociaż przemysł rozrywkowy uparcie przedstawia dżiny jako istoty niegroźne, uczuciowe, z radością odwdzięczające się za uwolnienie, w tradycji wschodniej ich wizerunek jest nieco odmienny. Są to istoty potężne i przebiegłe. Zamknięcie ich w naczyniu wymaga ogromnego sprytu i szczypty magii.

W swoim referacie postaram się przedstawić sposoby, jakich wg. legend używano, aby okiełznać dżiny, ifryty, maaridy i inne istoty nadprzyrodzone, zamieszkujące równoległe światy i towarzyszące wędrującym przez pustynię karawanom. postaram się również na pytania, które zadaje sobie wielu z nas: czy dżina należy uwalniać z butelki? Czy tysiąc lat zamknięcia w lampie to historia najdłużej odsiadki bez wyroku? Czy Disney był PR-owcem zatrudnionym przez międzyświatowe lobby dżinnijskie?

mgr Marzena Żemejda-Zybura, Zabobonni ludzie PRL-u? – o wierzeniu apotropeicznym na przykładzie powieści milicyjnych

Akademia im. Jana Długosza w Częstochowie

Dziś PRL, wśród krytyków, traktowany jest także w kategoriach kulturotwórczych bo zjawiskiem, wytworem kultury masowej tamtych lat jest m.in. powieść milicyjna. Termin ten został stworzony przez Stanisława Barańczaka, jako pododmiana gatunku, jakim jest powieść kryminalna.  W związku z tym, że w dobie PRL niezwykle popularne są powieści kryminalne, w tym milicyjne, dlatego władza wykorzystuje je do ocieplenia wizerunku przedstawiciela władzy i porządku – milicjanta.

W wystąpieniu swym przedstawiam rozważania, uprzednio dokonując charakterystyki gatunku „powieści milicyjnej”, w jakie gusła, zaklęcia, magiczne przedmioty wierzyli ludzie żyjący w PRL-u. Badana przeze mnie powieść milicyjna przynosi ze sobą cały szereg obserwacji obyczajowych, informacji o funkcjonowaniu i życiu ówczesnego społeczeństwa.

Jest to cenny materiał badawczy – powieści milicyjne, gdyż opisują one  bardzo dokładnie życie ówczesnego społeczeństwa polskiego.

Prezentacje po angielsku/English presentations

Miomir Brdarac, Protection from evil among the Serbs and Vlachs- example of Eastern Serbia – Timok Region

University of Niš

Timok region is specific and bilingual place inhabited by Serbs and Vlachs.For centuries, those people thought that various disease or bad events in their lives are caused by some unholy forces. In this scientific work we will try to define what are the evil forces, how those who remove them fight whit those, what magical objects they use and how they are deeply rooted in the minds of the Serbs and Vlachs today.We will try to through field research to show whether there are any differences or similarities of their magic.

mgr Damian Cyrocki, Jesus-Exorcist or Jesus-Possessed in the eyes of his biological family according to the Gospel of Mark

St Mary’s University of London

In my paper I’ll take a closer look at the Gospel of Mark chapter 3 in which Jesus is accused of being possessed by a demon. First, I’ll try to establish, contrary to some modern commentators, that it was biological family of Jesus who levelled such accusations at him. He rather saw himself as an exorcist in this scene, thereby accusing his disputants of exactly the same “crime” he was accused of. Secondly I’ll try to analyse how some modern biblical scholars read this story and why they opt for this and not different mode of interpretation. Finally I’ll try to answer the problem referring to socioeconomic situation prevailing in first century Palestine.

mgr Joanna Dulewicz, Between sacrum and … Sacrum. The nature of protective and therapeutic practices on the example of Anglo-Saxon metrical charms

Jan Kochanowski University of Kielce

The concept of magic, however relative, is closely related both to an action and to a word. These two overlapping areas have marked the sphere of sacrum in pagan cultures. Still, magic spells were often utilitarian – they were used inter alia in protective and therapeutic practices. Utilizing various techniques of symbolization, these spells, as performative speech acts, constituted a kind of support in the struggle of a man with transcendent evil. Anglo-Saxon metrical charms, rooted in mythology, depict both folk superstitions and then ways of healing. In the charms there are also visible the archetypes of demons that torment humanity. Moreover, some passages of the incantations are little different from prayer formulas, what shows the coexistence of pagan and Christian beliefs. Consequently, they direct attention to another type of Sacrum – associated with the worship of the Triune God. Anglo-Saxon metrical charms in the peculiar way combine magic and religious thinking, which is also evident in many modern apotropaic customs.

mgr Agnieszka Kiejziewicz, The power of protective words. Kotodama tradition in Japanese cinema

Jagiellonian University

Kotodama, an original Japanese belief that the words have mystical power, thus can protect from evil, is a fundamental concept of Shinto religion. It also appears in Japanese mythology, folktales and popular beliefs connected with superstitions. The idea, revolving around the divine etymology of the chosen terms (objects’ names, sacred sounds or chants), assumes that ritual word usages can purge the contaminated area, object or even mind and soul of the person affected by the malicious being (demon or vengeful ghost). When analyzing the power of words in Japanese culture, it can be observed that this belief is intangibly connected to the onmyōdō practice. One of the most important rituals of this Japanese magic system is tsuina practice, which bases on using sacred words to drive out of a demon. In the long history of the Japanese magic, the ritual was performed by an Onmyoji, who can be compared to the western shaman or a wizard. He managed to draw the sacred words with mastery and was able to control their mystical energy, provided by the Gods themselves.

The purpose of the proposed presentation is to show how the traditional beliefs related to the power of words are presented in Japanese cinema. The rituals mentioned above can be found in classic Japanese cinema (for example in Masaki Kobayashi’s Kwaidan), as well as in popular film after the year 1990 (for example in Yôjirô Takita’s Onmyoji). During the presentation, I am going to analyze how the transfer of the tradition into the screen goes and to what extent the Kotodama motifs influence the chosen narratives.

Nodar Kontselidze, Georgia vs forces of evil – apotropaic customs and traditions in Caucasus

Marmara University (Istanbul)

Mysticism has always been part of civilizations. People looked for justification of their actions by appointing them to unearthly or supernatural forces. Having that in mind, demons or evil forces have tremendous weight in forming a society’s morality – they are used as scapegoats to demonstrate how one should not be. But to show a bad role-model is not their only intention but also to provide an option how one should overcome those negative aspects associated with demons.

Georgia, too, has a rich mythological legacy. The purpose of this presentation is firstly, to make a brief introduction to mythical figures of Georgian folklore. Secondly, Georgian apotropaic customs will be analyzed in the text. I will try to provide different examples of defeating evil forces and the tools that are used for this. Finally, I will try to scrutinize the humanly applications of the messages that are spoken through mouths of supernaturals, in other words, moral behind the mystical. I will try to use every kind of information available, that is written historical sources, scientific research on the matter and contemporary interviews that have been conducted so far and has collected the folk thoughts and ideas.

dr Wojciech Kosior, “Arrow in the Eye of Satan” (bSukkah 38a). Apotropaic Customs and Paraphernalia in the Elyonim veTachtonim Electronic Inventory of Angels, Demons and Ghosts in the Early Rabbinic Literature

Jagiellonian University

The world presented in the Early Rabbinic Literature [ERL] is the world inhabited by numerous supernatural creatures which live side by side with humans. These entities range from the angels performing their divine missions through the demons prowling the dark places up till ghosts and spirits dwelling in various foods and as such capable of inducing painful diseases. Obviously then, in order to survive in such world one had to possess the professional knowledge of special apotropaic customs and paraphernalia. The Babylonian Talmud [BT] contains over one hundred such passages speaking about the means of repelling, appeasing or taming the supernatural creatures. All these instances in turn, can be classified according to the particular type of the apotropaic technique applied in the given situation: in some cases these are the citations from the Hebrew Bible which chase away evil spirits while in other one has to resort to some non-biblical spells and barely legal magic. The main purpose of this presentation is to reflect on both the quantitative and qualitative aspects of this classification and to see whether there are any correlations between the specific techniques and the entities being the subject of the apotropaic actions.

The presentation is a part of the Elyonim veTachtonim project aimed at reconstructing the demonology of the ERL and creating a comprehensive electronic database which is available on-line: http://www.elyonimvetachtonim.blogspot.com.

mgr Anna Kuchta, mgr Joanna Malita-Król, The spirit possession and exorcism in Heian period. The case of “The Tale of Genji”

Jagiellonian University

“The Tale of Genji”, a novel written by lady Murasaki Shikibu in the times of aristocratic Heian Japan, has mesmerized the readers and inspired the scientists for years. The scene of spirit possession and exorcisms – when the wife of prince Genji, lady Aoi, is possessed by ikiryō (Jpn. 生霊), the spirit of his lover, lady Rokujō – seems to be exceptionally inspiring.

Ikiryō – literally a “living spirit” – remains to be a phenomenon unique to Japan. It detaches from a living body in order to haunt and torment other people, sometimes even without knowledge of the person from whom it emerged. That is the case of lady Rokujō, who remains oblivious to spirit’s actions, and although she perceives Aoi as her rival in gaining attention of prince Genji, she does not wish her death.  Yet, despite multiple prayers, religious chants and skilful exorcists’ presence, the evil spirit is not repelled and Aoi dies.

The paper analyses the scenes of possession and exorcisms (including apotropaic means used) in the novel, along with the broader context of exorcism and belief in demonic entities in Heian Japan. It also focuses on how and on what purpose the demonic thread is presented in the novel and how fictional scenes reflect the actual beliefs and ritual practice in that very period.

dr Marija Todorovska, Apotropaic Mechanisms and Divinities in Ancient Greek Belief

University Ss. Cyril and Methodius, Skopje

The emotional connection between homo religiosus and the object of his belief, when conceptualised as a powerful, divine instance, is in great part influenced by the believer’s needs and pleas for extended protection and granted prosperity by the divinity. The presentation will outline the mechanisms of seeking and granting protective power in ancient Greek belief, and whilst comparing them to some of the forumulae in Coptic and Demotic magical texts, it will mostly focus on the gods Hermes, Apollo and especially Hekate, thus focusing on the powers of the sacred sphere and its non-complementarity with the profane in the context of sacred emplacement.

mgr Piotr Wajda, Burn, witch, burn! Or how I stopped worrying and found proper artifacts to protect from witches and witchcraft while watching Scandinavian Films

Uniwersytet Gdański

Despite the relatively short history of horror film in Scandinavia, as early as in the 1920s we can find important motion pictures telling the stories about witches and witchcraft. In 1922 Benjamin Christensen made one of the most famous films of that era entitled Hӓxan (also widely known as Hӓxan: Witchcraft Through the Ages). Witchcraft was an inspiration for Nordic filmmakers since decades, so long traditions of witchcraft and satanic beliefs in Scandinavia have found their representation in Scandinavian films. There is a long story of cinematic interpretations of Scandinavian beliefs from aforementioned Hӓxan to Antichrist directed by Lars von Trier, where the woman might be interpreted as a worshipper of demons.

According to that, witches were perceived as worshippers of demons and Satanic henchmen. During my presentation, I will try to explain what kind of artifacts were used by various people to protect themselves from black magic performed by witches. The primary source of examples I am planning to use will be Scandinavian motion pictures from different eras, due to the fact that witchcraft was strongly represented not only in horror films, but also in dramas directed by, for example, Ingmar Bergman.

What protection methods against witchcraft and black magic are presented by the authors of Scandinavian cinema? Why was Scandinavian witch-hunt particular? For these and other questions I will respond during this presentation.

mgr Magdalena Wójcik, How the Dybbuk Made it (Back) to Hollywood – the Case of the Haunted Jewish Wine Cabinet

Hochschule für Jüdische Studien Heidelberg

According to the Jewish lore the dybbuk is a malicious possessing soul of a dead person. The legend was introduced to the Christian audiences mostly by S. An-ski’s play Tzvishn Zwey Weltn – der Dibuk (The Dybbuk, or Between Two Worlds) and has reappeared from time to time ever since. One such example is the story of the “Dibbuk Box”, an item which was put on sale on eBay in 2001. The story quickly went viral and was even turned into a movie (The Possession).

The main purpose of the proposed presentation is to discuss the possible roots of this myth especially in connection with the dybbuks found in Jewish Kabbalistic-Hassidic folklore. This part of the study shall cover the selected Buber’s Tales of Hasidim and classical excerpts from the Book of Zohar. Thus it will be possible to present certain aspects of the dybbuk’s myth which do not stem from the Jewish original but seem to be a borrowing from other ghost and demon stories, mainly these conceived on the grounds of the Eastern European folklore.

Advertisements